Zdjęcie: Wikipedia
01-06-2026 08:45
Po posiedzeniu Najwyższej Eurazjatyckiej Rady Gospodarczej w Astanie, Łukaszenka znaczną część swego wywiadu poświęcił niedawnej wizycie Swiatłany Cichanouskiej i przedstawicieli białoruskich sił demokratycznych w Kijowie. Łukaszenka nie szczędził wobec nich ostrych słów, określając opozycję mianem „bandytów”.
Twierdził, że jej przedstawiciele liczą na przygotowanie zbrojnych grup złożonych z Białorusinów, Ukraińców, Polaków i Litwinów, które miałyby podjąć działania na terytorium Białorusi. Jednocześnie przyznał, że cieszy go fakt zaproszenia opozycyjnej delegacji do Ukrainy, ponieważ – jak mówił – pozwala to pokazać jej działania szerszej publiczności.
Podczas wypowiedzi Łukaszenka odniósł się również do samego prezydenta Ukrainy. Deklarował, że rozumie presję, pod jaką znajduje się Zełenski w czasie wojny, ale jednocześnie zasugerował, że część jego wypowiedzi może być efektem nieracjonalnych zachowań. „Po prostu jest mi go żal” – stwierdził.
Tymczasem przedstawiciele białoruskich sił demokratycznych przekonują, że pojedyncze kontakty między państwami Unii Europejskiej a Mińskiem nie oznaczają zmiany europejskiej polityki wobec reżimu Łukaszenki. Doradca dyplomatyczny Swiatłany Cichanouskiej, Denis Kuczyński, po serii spotkań w Brukseli podkreślił, że rozmowy techniczne, takie jak niedawny telefon Emmanuela Macrona do Łukaszenki, nie są elementem odprężenia politycznego.
Według Kuczyńskiego stanowisko Unii Europejskiej pozostaje niezmienne. Warunkiem jakichkolwiek zmian mają być między innymi zakończenie udziału Białorusi we wspieraniu rosyjskiej agresji, uwolnienie więźniów politycznych oraz zaprzestanie represji. Jak zaznaczył, nie ma planów uznania Łukaszenki za legalnego prezydenta ani odchodzenia od polityki sankcji i wsparcia dla środowisk demokratycznych.
Doradca Cichanouskiej odniósł się również do doniesień o możliwym ograniczeniu europejskiego finansowania dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego. Podkreślił, że Komisja Europejska przeznacza obecnie na ten cel ponad 30 mln euro rocznie, a rozmowy prowadzone w Brukseli pozwalają z optymizmem patrzeć na utrzymanie tego poziomu pomocy. Zwrócił także uwagę, że państwa europejskie nadal wydają Białorusinom ponad 150 tys. wiz rocznie, co świadczy o utrzymywaniu kontaktów ze społeczeństwem.
Kuczyński zaznaczył ponadto, że Unia Europejska pozostaje zaangażowana w pomoc białoruskim więźniom politycznym. Przypomniał, że dzięki inicjatywom UE powstał Międzynarodowy Fundusz Humanitarny Wsparcia Białoruskich Więźniów Politycznych, do którego przystąpiło już 12 państw. Za jego pośrednictwem zgromadzono ponad 2 mln euro przeznaczonych na wsparcie byłych więźniów politycznych oraz ich rodzin.