Zdjęcie: Flickr
21-08-2026 08:53
Na Łotwie trwa akcja pod kryptonimem „Vilkatis”, której celem jest ukrócenie nielegalnej migracji oraz uszczelnienie wschodnich granic kraju poprzez współdziałanie służb mundurowych. O skali wyzwań świadczą codzienne zdarzenia na granicy z Białorusią, gdzie w powiecie krasławskim żołnierze zatrzymali samochód kierowany przez łotewskiego bezpaństwowca.
W pojeździe przewożono pięciu cudzoziemców bez dokumentów, którzy nielegalnie przedostali się do kraju. W odpowiedzi na presję migracyjną tamtejsza Straż Graniczna wszczęła w tym roku już 125 postępowań wobec 101 osób zaangażowanych w organizowanie nielegalnego procederu, udaremniając jednocześnie liczne próby nielegalnego przekroczenia granicy.
Zwiększonym działaniom operacyjnym towarzyszą decyzje finansowe na szczeblu rządowym. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaproponowało przekazanie kwoty 21,6 mln euro bezpośrednio na potrzeby Straży Granicznej, co ma umożliwić dokończenie prac nad nowoczesnymi systemami nadzoru na 141-kilometrowym odcinku przy granicy z Rosją. Według przyjętych harmonogramów prace nad zabezpieczeniami technicznymi na granicy z Białorusią zakończą się do połowy 2026 roku, natomiast odcinek rosyjski zostanie w pełni wyposażony do końca tego samego roku. „Z końcem 2026 roku wschodnia granica Łotwy będzie w pełni wyposażona, zapewniając możliwość reagowania w czasie rzeczywistym na zagrożenia, w tym wojnę hybrydową, przestępczość zorganizowaną i nielegalną migrację” – wskazano w sprawozdaniu rządu byłej premier Eviki Siliņy.
Oprócz montażu bariery, służby bezwzględnie egzekwują przepisy wjazdowe i kontrolne. Ze względów bezpieczeństwa odmówiono ostatnio wjazdu obywatelom Białorusi, Niemiec i Litwy, a kolejne osoby z Rosji, Uzbekistanu oraz Azerbejdżanu cofnięto z przejść z powodu braku wiz lub ważnych dokumentów podróżnych. Kontrole prowadzone w głębi kraju pozwoliły ujawnić nielegalny pobyt obywateli Indii, Rosji i Gwinei.