Zdjęcie: Pixabay
04-09-2026 10:35
Sierpień był najsłabszym miesiącem od początku roku pod względem ukraińskich dostaw produktów rolnych . Wywóz produktów żywnościowych zmniejszył się o ponad 41 procent w porównaniu z lipcem, osiągając poziom około 2,15 miliona ton. Jest to wynikiem rosyjskich ataków, które zostały wymierzone jednocześnie w porty morskie, szlaki kolejowe oraz przejścia graniczne, całkowicie paraliżując żeglugę handlową w rejonie Odessy.
W samym tylko 2026 roku odnotowano blisko dwieście ataków na obiekty portowe, kilkadziesiąt na statki oraz na szlak morski, przy czym w ciągu miesiąca ucierpiało niemal trzydzieści cywilnych jednostek handlowych. Pod stałym ostrzałem znajduje się również sieć kolejowa, gdzie od początku pełnoskalowej agresji uszkodzono ponad pół tysiąca lokomotyw i niemal dwieście pięćdziesiąt wagonów. W ostatnich dniach celami stały się także punkty odpraw i strefy serwisowe na granicach z Mołdawią i Rumunią.
Mimo blokady szlaków morskich, udało się wywieźć drogą lądową około 1,7 miliona ton produktów rolnych, co stanowi około jednej trzeciej pełnego potencjału eksportowego. Ukraiński rynek wewnętrzny pozostaje przy tym w pełni zabezpieczony i nie grożą mu braki żywności. Skrócenie oraz reorganizacja łańcuchów dostaw, w połączeniu z rosnącymi kosztami paliwa i energii, mogą jednak przełożyć się na nieznaczny wzrost cen w sklepach, szacowany na około 2,5 procent.
„Z punktu widzenia dostępnych wolumenów produkcji i bilansów nie przewiduje się długoterminowych niedoborów w żadnej grupie produktów” – zaznaczył Taras Wysocki, minister polityki rolnej i żywności.
W reakcji na narastający kryzys zorganizowano w Kijowie odprawę dla przedstawicieli 27 państw i pięciu organizacji międzynarodowych. Problem ma charakter globalny, ponieważ zniszczenia dotykają zagranicznych przewoźników, a ukraiński eksport rolny trafia do ponad 55 krajów na całym świecie. Przedstawiciele rządu zaapelowali do partnerów o wsparcie sprzętowe, w tym przekazanie lokomotyw, a także o dołączenie do specjalnego Funduszu Wsparcia Transportu, który jest administrowany przez Litwę. „Ostatnie uderzenia pokazują jasną tendencję: Rosja jednocześnie atakuje porty morskie, statki cywilne, kolej oraz punkty przygraniczne” – podkreślił Mykoła Kalasznyk, minister ds. odbudowy i transportu.