Zdjęcie: Pixabay
02-04-2026 10:56
Wzrost liczby przypadków skrytego posiadania rosyjskich paszportów przez łotewskich obywateli stał się przedmiotem szczególnego zainteresowania tamtejszych służb bezpieczeństwa. Podczas posiedzenia podkomisji ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Saeimy parlamentarzyści analizowali zagrożenia wynikające z faktu, że rzeczywista skala tego zjawiska pozostaje nieznana. Choć łotewskie prawo co do zasady wyklucza posiadanie podwójnego obywatelstwa w wypadku Rosji, państwo w dużej mierze musi polegać na uczciwości samych zainteresowanych, co w dobie rosyjskiej agresji na Ukrainie jest uznawane za istotny deficyt bezpieczeństwa.
Szczególnie dynamiczny przyrost odnotowano w grupie najmłodszych mieszkańców. Liczba dzieci posiadających oba paszporty wzrosła od 2014 roku ponad czterokrotnie, osiągając obecnie poziom przeszło 4,2 tysiąca osób. Jak wyjaśnił Vilnis Vītoliņš z Ministerstva Spraw Wewnętrznych, wynika to z przepisów pozwalających potomstwu z rodzin mieszanych na zachowanie obu statusów do 25 roku życia. Po przekroczeniu tego wieku młody człowiek musi dokonać ostatecznego wyboru. „To jest kwestia dzieci, które rodząc się w takich rodzinach, wybierają to podwójne obywatelstwo do dopuszczalnego wieku 25 lat” – tłumaczył urzędnik.
Problem nielojalności nabiera realnego wymiaru w kontekście obowiązkowej służby wojskowej. Osoby z oficjalnie potwierdzonym podwójnym obywatelstwem nie podlegają poborowi, jednak służby obawiają się ukrywania rosyjskich dokumentów przez wezwanych rekrutów. Kristers Grauze z resortu obrony ujawnił, że każda osoba trafiająca do armii jest szczegółowo weryfikowana pod kątem związków z Rosją, takich jak studia czy pobyty u krewnych. „Poprosiliśmy wywiad wojskowy o ocenę. Do tej pory mieliśmy sześć przypadków związanych z różnymi okolicznościami z Rosją. We wszystkich tych sprawach wydano opinie stwierdzające, że postawa tych młodych ludzi jest sprzeczna z interesami bezpieczeństwa Łotwy” – poinformował Grauze.
Identyfikacja osób łamiących zakaz posiadania dwóch paszportów jest utrudniona przez brak współpracy ze strony Moskwy. Często prawda wychodzi na jaw przypadkiem, na przykład podczas przekraczania granic innych państw. Przewodniczący komisji Edvīns Šnore wskazał na istotną rolę sąsiedniego państwa w tym procesie: „Wjeżdżają na Łotwę przez Estonię. Miejscem, w którym przekraczają rosyjską granicę, jest Estonia, i to właśnie stamtąd Łotwa otrzymuje sporo zgłoszeń o przypadkach, w których okazało się, że obywatel Łotwy ma także paszport rosyjski, o czym łotewskie organy w ogóle nie wiedziały”.
Obecna sytuacja geopolityczna sprawiła, że kwestia obywatelstwa przestała być jedynie formalnością prawną, a stała się testem lojalności wobec państwa. Oficjalne statystyki mówią o około 2,5 tysiąca dorosłych obywateli z podwójnym obywatelstwem, jednak eksperci nie mają wątpliwości, że dane te są niedoszacowane. Šnore podkreślił powagę sytuacji, zauważając, że w obliczu wojny należy jednoznacznie opowiedzieć się po jednej ze stron. Według niego jednoczesne posiadanie obywatelstwa rosyjskiego budzi poważne podejrzenia co do intencji takich osób i generuje wysokie ryzyko dla państwa.