Zdjęcie: Wikipedia
02-04-2026 11:50
Analizy ekspertów z inicjatywy Białoruska Agencja Energetyczna wskazują, że planowana rozbudowa elektrowni jądrowej w obwodzie grodzieńskim o trzeci blok energetyczny może przynieść realne oszczędności tylko w specyficznych warunkach rynkowych. Choć oficjalne plany Ministerstwa Energetyki zakładają włączenie nowej jednostki do systemu w latach 2035–2038, opłacalność tej inwestycji stoi pod znakiem zapytania. Kluczowymi czynnikami determinującymi spadek kosztów wytwarzania energii są przyszłe ceny gazu ziemnego oraz poziom krajowej konsumpcji prądu.
Specjaliści opracowali dziewięć możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji do 2050 roku, biorąc pod uwagę różne warianty cenowe paliwa oraz dynamikę zapotrzebowania na elektryczność. Wyniki tych prognoz pokazują, że tylko w dwóch przypadkach praca trzeciego bloku przełożyłaby się na spadek kosztów produkcji. Największą korzyść, sięgającą około 10%, odnotowano by przy założeniu drogiego gazu i maksymalnego wzrostu zużycia prądu. W większości pozostałych wariantów inwestycja okazuje się ekonomicznie nieuzasadniona, a przy niskich cenach gazu koszty wytworzenia energii mogą wzrosnąć nawet o 17%.
Należy przy tym odróżnić koszt własny wytworzenia jednej kilowatogodziny od ceny, jaką ostatecznie płacą odbiorcy końcowi. Choć koszty produkcji mają istotny wpływ na taryfy dla ludności, nie są z nimi tożsame. Dotychczasowe doświadczenia z białoruskim programem jądrowym pokazują trudności w planowaniu długoterminowym. Przewidywania sprzed lat, zakładające gwałtowny wzrost konsumpcji energii do 2020 roku, nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, co zmusiło państwo do sztucznego napędzania popytu wewnętrznego po uruchomieniu pierwszego bloku elektrowni.
Obecna sytuacja sektora energetycznego na Białorusi pozostaje niejasna ze względu na utajnienie oficjalnych statystyk. Eksperci, w tym Eugeniusz Makarczuk z iSANS, zwracają uwagę, że trudno jednoznacznie ocenić, czy kraj dysponuje obecnie nadwyżkami energii, czy też cała produkcja jest na bieżąco zagospodarowywana. Brak transparentnych danych utrudnia rzetelną ocenę, czy kosztowna rozbudowa obiektu w Ostrowcu jest rzeczywiście niezbędna dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, czy stanowi jedynie ryzykowne przedsięwzięcie ekonomiczne.