Zdjęcie: Pixabay
17-05-2026 12:00
Intensywne prace fortyfikacyjne oraz maksymalne uszczelnienie granicy z Białorusią to bezpośrednia odpowiedź ukraińskich sił zbrojnych na działania Kremla, który próbuje nakłonić władze w Mińsku do bezpośredniego udziału w konflikcie. Dowództwo Operacyjne „Zachód” poinformowało o przekształceniu północnych granic kraju w linię obrony.
Na pograniczu powstały kilometry umocnień polowych, setki stanowisk ogniowych oraz zapory minowe, które dodatkowo wspiera trudny, podmokły teren Polesia, pełen bagien i lasów. Według doniesień medialnych, ukraińscy żołnierze pozostają w pełnej gotowości bojowej, monitorując sytuację. Z danych wywiadowczych wynika bowiem, że na początku maja na Białorusi rozbudowano infrastrukturę logistyczną, a tamtejsze władze zrezygnowały z masowych manewrów na rzecz selektywnej mobilizacji mającej przygotować armię do działań bojowych.
Działania te zbiegają się w czasie z ostrzeżeniami prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który ogłosił, że Moskwa planuje nowe operacje wojskowe z terytorium Białorusi i naciska na Łukaszenkę, by ten podjął agresywne kroki. Do tych doniesień odniosła się liderka białoruskich sił demokratycznych Swiatłana Cichanouska. W oświadczeniu opublikowanym w serwisie społecznościowym podziękowała ukraińskiemu przywódcy za nagłaśnianie tych zagrożeń i wezwała społeczność międzynarodową do jedności, podkreślając jednocześnie, że obywatele Białorusi sprzeciwiają się agresji. „Rosja znów próbuje jeszcze głębiej wciągnąć Białoruś w swoją wojnę przeciwko Ukrainie. Ale Białoruś to nie Łukaszenka. Naród białoruski nie chce tej wojny i nie chce, aby nasz kraj stał się przyczółkiem dla nowej agresji na Ukrainę czy Europę” – napisała Swiatłana Cichanouska.
Jednocześnie strona ukraińska wysłała pod adresem Mińska bezprecedensowo ostrzeżenie. Dowódca Ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Robert Browdi, komentując zmasowany atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski z 17 maja, dał do zrozumienia, że możliwości odwetowe Kijowa diametralnie wzrosły. Zwracając się bezpośrednio do Łukaszenki, ukraiński dowódca użył jednoznacznych porównań do rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceaușescu i ostrzegł, że ukraińskie wojsko precyzyjnie rejestruje każdy przypadek udostępnienia białoruskiej przestrzeni powietrznej dla rosyjskich nalotów na Ukrainę. Browdi podkreślił, że tolerowanie tras przelotu dla maszyn wroga jest równoznaczne ze współudziałem w zbrodniach, co w przypadku ponownego uderzenia z tamtego kierunku spotka się z natychmiastową i adekwatną odpowiedzią wymierzoną w cele na Białorusi.