Zdjęcie: Pixabay
17-06-2026 11:12
Większość Ukraińców nadal darzy zaufaniem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jednak równocześnie coraz wyraźniej oczekuje zmian politycznych po zakończeniu wojny. Takie wnioski płyną z najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii. Według sondażu obecnemu prezydentowi ufa 61 procent respondentów, a brak zaufania deklaruje 34 procent.
Badanie pokazuje również zmianę podejścia do kwestii zakresu prezydenckich kompetencji w czasie wojny. W 2022 roku aż 79 procent ankietowanych uważało za dopuszczalne ingerowanie przez prezydenta w działania rządu i parlamentu w celu wzmocnienia obronności państwa. Obecnie odsetek ten spadł do 52 procent, natomiast 38 procent respondentów jest zdania, że nawet w warunkach wojennych należy przestrzegać konstytucyjnego podziału kompetencji między władzami.
Jeszcze wyraźniejsze zmiany widoczne są w odpowiedziach dotyczących przyszłości ukraińskiej sceny politycznej po wojnie. Obecnie 88 proc. badanych opowiada się za odnowieniem składu władz centralnych przynajmniej na jednym szczeblu, podczas gdy trzy lata temu takie stanowisko zajmowało 73 procent respondentów. Najczęściej wskazywano potrzebę zmian w parlamencie, czego oczekuje 83 proc. ankietowanych. Za wymianą rządu opowiada się 74 procent, a za zmianą na stanowisku prezydenta 67 procent.
Autorzy badania podkreślają, że nie oznacza to utraty legitymacji przez obecne władze ani poparcia dla organizacji wyborów w czasie wojny. Według socjologów wielu obywateli nadal skupia się wokół instytucji prezydenta w obliczu konfliktu z Rosją, jednocześnie dostrzegając potrzebę politycznego odświeżenia kraju po zakończeniu działań wojennych. Jak ocenił Anton Hruszecki z KMIS, wysokie wskaźniki zaufania do Wołodymyra Zełenskiego nie są bezwarunkowe, a znacząca część społeczeństwa chciałaby po wojnie zobaczyć nowe pokolenie liderów nie tylko w prezydenckim pałacu, lecz także w rządzie i parlamencie.