Zdjęcie: Flickr
20-01-2026 10:40
Jak podaje portal "Hromadske", nasilające się od końca jesieni 2025 roku rosyjskie uderzenia na porty obwodu odeskiego stały się jednym z kluczowych czynników destabilizujących ukraiński handel zagraniczny. Ataki obejmują nie tylko infrastrukturę portową, lecz także statki handlowe, terminale kontenerowe, elewatory zbożowe, zakłady przetwórstwa olejów roślinnych, węzły kolejowe i mosty, co w praktyce uderza w cały łańcuch logistyczny kraju. Potwierdza to ostatnie doniesienia na ten temat.
Według danych Administracji Portów Morskich Ukrainy w 2024 roku odnotowano 36 takich ataków, natomiast w 2025 roku ich liczba wzrosła do 96. Od początku pełnoskalowej wojny uszkodzonych zostało 651 obiektów infrastruktury portowej, z czego niemal połowa przypadła na sam 2025 rok. Eksperci podkreślają, że celem działań Rosji jest systemowe ograniczanie zdolności eksportowych Ukrainy. „To element niszczenia potencjału logistycznego, który wywołuje efekt domina, bo przez porty Odessy przechodzi zasadnicza część naszego eksportu” – ocenia Mychajło Honczar z Centrum Globalistyki „Strategia XXI”.
Były wiceminister infrastruktury Wiktor Dowhań wskazuje, że Rosjanie celowo wybierają instalacje związane z olejami. „Zboże nie pali się tak jak olej” – tłumaczy, opisując straty firm Allseeds i Kernel, których zbiorniki i zakłady w portach zostały poważnie zniszczone. Oleje i śruty odpowiadają za ponad 15 procent wpływów walutowych Ukrainy, co czyni je szczególnie wrażliwym celem.
Na początku 2026 roku ataki były kontynuowane. Uderzono w nabrzeża portu w Odessie, port w Izmaile nad Dunajem oraz kolejne statki handlowe, w tym jednostki pod banderami Komorów i Saint Kitts i Nevis. Od jesieni 2025 roku Ministerstwo Rozwoju odnotowało co najmniej 20 ataków na cywilne statki w rejonie ukraińskich portów. Rosja coraz częściej wykorzystuje morskie drony oraz udoskonalone drony Shahed zdolne do naprowadzania na cele ruchome.
Skutki dla gospodarki są już widoczne. W grudniu 2025 roku przez porty obwodu odeskiego wyeksportowano 3,6 mln ton zbóż, roślin oleistych i produktów ich przetwórstwa, o 8 procent mniej niż miesiąc wcześniej. „Przy braku ataków wolumeny mogłyby być wyższe” – podkreśla Switłana Łytwyn z Ukraińskiego Klubu Biznesu Rolnego, zwracając uwagę na rosnące opóźnienia logistyczne i koszty dla eksporterów.
Morska droga pozostaje kluczowa dla ukraińskiego handlu rolnego. W 2025 roku przez porty obwodu odeskiego wywieziono 39,8 mln ton produktów rolnych, co stanowiło 87 procent eksportu tej grupy towarów. Alternatywy, takie jak transport lądowy czy porty dunajskie w Reni i Izmaile, mają ograniczoną przepustowość i również są narażone na ataki. „Realnej alternatywy dla portów morskich dziś nie ma” – ocenia Iryna Kosse, a Sierhij Wowk z Centrum Strategii Transportowych dodaje, że rezygnacja z żeglugi morskiej oznaczałaby faktyczną blokadę eksportu i utratę konkurencyjności.
Eksperci ostrzegają przed rosnącymi kosztami ubezpieczeń i długimi przestojami spowodowanymi alarmami lotniczymi. W samym ubiegłym roku łączny czas przestojów portów przekroczył miesiąc kalendarzowy. Zdaniem analityków rosyjska strategia ma charakter długofalowy i jest wymierzona w całość potencjału eksportowo-importowego Ukrainy. „Uderzenia są jednoczesne i skoordynowane – w porty, statki, energetykę i kolej” – podsumowuje Sierhij Wowk, wskazując, że głównym wyzwaniem dla Kijowa pozostaje ochrona i utrzymanie funkcjonowania morskiego korytarza handlowego mimo narastającego zagrożenia.