Zdjęcie: Pixabay
03-11-2026 08:35
Białoruski kombinat wydobycia i produkcji nawozów potasowych w rejonie lubanskim wciąż nie zakończył wszystkich prac, choć Mińsk zapowiada osiągnięcie produkcji na poziomie 1 mln ton rocznie w 2027 roku. W trakcie spotkania Łukaszenka przyznał, że inwestycja napotyka trudności z finalizacją robót i odbiorem obiektów. Tymczasem pierwszy wicepremier Nikołaj Snopkou zapewniał, że 2 części zakładu zostały już oddane do użytku, a wymagane dokumenty odbiorowe podpisano.
Skala dotychczasowej produkcji pozostaje jednak wyraźnie niższa od docelowej. Od rozpoczęcia wytwarzania nawozów we wrześniu 2025 roku zakład wyprodukował około 400 tys. ton, które sprzedano na eksport. Na 2026 rok zaplanowano 500 tys. ton, a na kolejny rok podwojenie tej wielkości. Snopkou przyznał, że do wykonania pozostały jeszcze prace przy wykończeniu obiektów. Według niego nie przeszkadzają one w eksploatacji zakładu.
Inwestycja rozpoczęta w 2016 roku miała kosztować około 2 mld dolarów. Jej realizację powierzono spółce Sławkalij Michaiła Gucerijewa, a finansowanie oparto przede wszystkim na chińskich kredytach. Planowano, że cała produkcja trafi do Chin. Uruchomienie kombinatu wielokrotnie przekładano, a rozpoczęcie pełnej działalności, pierwotnie przewidziane na 2023 rok, skomplikowały sankcje nałożone w 2021 roku na Sławkalij i białoruskie nawozy potasowe. Chińskie banki wstrzymały wówczas finansowanie przedsięwzięcia.
Dodatkowym przełomem była zmiana zarządzania inwestycją. Gucerijew twierdził, że Łukaszenka przejął należące do niego aktywa, a kontrolę nad kompleksem powierzono nowej spółce Niedra Nieżin, zarejestrowanej pod koniec 2022 roku. Obecnie białoruski dyktator przedstawia zakład jako przyszłe źródło wpływów eksportowych i podatkowych, choć nadal jest niepewne pełne osiągnięcie zakładanych wyników produkcyjnych.