Zdjęcie: Rail Baltica
01-11-2026 12:00
Niepewność dotycząca unijnego finansowania Rail Baltica i rosnące koszty inwestycji były głównym tematem rozmowy premiera Łotwy Andrisa Kulbergsa z unijnym komisarzem Valdisem Dombrovskisem. Ryga oczekuje od Brukseli jasnych deklaracji dotyczących dalszego wsparcia projektu, nie chcąc finansować go kosztem niekontrolowanego wzrostu zadłużenia państwa.
Kulbergs zwrócił uwagę, że łotewskie możliwości kredytowe są ograniczone, a państwo musi równocześnie pokrywać wydatki związane z ochroną zewnętrznej granicy Unii. W rozmowie poruszono także kwestie przyszłego budżetu UE, pomocy dla Ukrainy i finansowania przedsięwzięć strategicznych. Dombrovskis przedstawił unijne zasady fiskalne, możliwości elastycznego traktowania wydatków obronnych oraz instrumenty wsparcia w obliczu kryzysu energetycznego. Informacje te mają zostać wykorzystane podczas przygotowywania łotewskiego budżetu na 2027 rok. Oficjalne spotkanie zaplanowano po zatwierdzeniu nowego rządu.
Skala wyzwań finansowych jest znaczna. Koszt pierwszego etapu Rail Baltica w państwach bałtyckich oszacowano na 14,3 mld euro, z czego na Łotwę przypadnie około 5,5 mld euro. Po uwzględnieniu wzrostu cen kwota ta może jednak wzrosnąć do 6 mld euro. Koszt całego przedsięwzięcia może sięgnąć 23,8 mld euro, podczas gdy analiza z 2017 roku przewidywała wydatki na poziomie zaledwie 5,8 mld euro.
Na Łotwie pierwsza faza inwestycji obejmie połączenie kolejowe z Litwą do granicy z Estonią oraz dokończenie prac na lotnisku w Rydze i głównym dworcu kolejowym. Pozwoli to zintegrować nową linię z dotychczasową siecią kolejową. Z realizacji pierwszego etapu wyłączono natomiast tak zwaną obwodnicę Rygi. Docelowo Rail Baltica ma połączyć Tallinn z granicą polsko-litewską, zapewniając państwom bałtyckim bezpośrednie połączenie z europejską siecią kolejową.