Zdjęcie: Pixabay
12-03-2026 14:00
W ostatnich latach Polska doświadcza gwałtownego wzrostu importu cementu spoza Unii Europejskiej, co negatywnie wpływa na krajowy przemysł i finanse państwa. W 2025 r. sprowadzono do Polski 1,73 miliona ton cementu, a import z Ukrainy wzrósł od 2019 r. o ponad 3800%. Branża wskazuje, że tanie materiały tłumią krajową produkcję, obniżają konkurencyjność polskich zakładów i generują straty budżetowe szacowane na ponad 200 mln zł w latach 2024–25 tylko z samej Ukrainy.
Produkcja cementu w Polsce w 2025 r. wyniosła 17,1 mln ton, co daje trzecią pozycję w Europie, ale eksperci zwracają uwagę, że napływ importu ogranicza potencjał krajowego przemysłu. Każda tona importowanego cementu generuje straty w wysokości 136 zł dla budżetu państwa i samorządów. Równocześnie roczna produkcja jednej polskiej cementowni tworzy miejsca pracy dla ponad 1,5 tys. osób, podczas gdy dwa główne podmioty odpowiadające za import z Ukrainy zatrudniają jedynie 18 osób.
Polscy producenci apelują o objęcie cementu systemem SENT, wprowadzenie licencji importowo-eksportowych oraz zaostrzenie kontroli jakości i zawartości klinkieru w imporcie, by skutecznie stosować mechanizm CBAM. Eksperci podkreślają, że emisje CO2 cementu spoza UE są wyższe niż w krajach unijnych, co podważa cele polityki klimatycznej UE. Polska wprowadziła od marca 2026 r. krajowe kody klasyfikacyjne cementu, pozwalające weryfikować deklarowaną emisyjność i zawartość klinkieru. Eksperci podkreślają, że emisje CO2 cementu spoza UE, szczególnie z Ukrainy, są wyższe niż w krajach unijnych, co podważa cele polityki klimatycznej UE.
Po drugiej stronie tego sporu, na Ukrainie mechanizm CBAM budzi obawy producentów, nie tyle branży surowców budowlanych, ale również sektora hutniczego. Ukraiński Związek Przemysłowców i Przedsiębiorców pod koniec lutego apelował o odroczenie pełnego wdrożenia mechanizmu, wskazując, że dodatkowe opłaty 86–100 euro za tonę emisji ograniczają konkurencyjność firm działających w warunkach wojny i zniszczonej infrastruktury. Szacuje się, że brak dostosowań może kosztować ukraińską gospodarkę do 5 mld dolarów w ciągu pięciu lat.
Przykładem są zakłady huty ArcelorMittal Krzywy Róg, które zmuszone są do zamknięcia odlewni LMW. Decyzja dotyczy największego w Ukrainie zakładu maszynowego, w którym pracę straci 1700 osób, a wraz z powiązanymi procesami produkcyjnymi, łącznie ponad 2400 pracowników. Powodem jest rosnąca cena energii w czasie wojny – koszt elektryczności dla przemysłu wzrósł niemal trzykrotnie od początku konfliktu, osiągając w szczytowych godzinach nawet 370 USD za MWh – oraz spadek zamówień, wynikający z utraty części rynku europejskiego po wprowadzeniu CBAM bez okresu przejściowego dla ukraińskich producentów.
W hucie podkreślono, że próby przeorientowania sprzedaży na rynek UE po rozpoczęciu wojny nie przyniosły oczekiwanych efektów, a brak uwzględnienia specyfiki wojennej wprowadził dodatkowe bariery finansowe i techniczne. W wyniku kryzysu energetycznego w styczniu 2026 r. produkcja żelaza spadła o 30%, stali o 40%, a wyrobów walcowanych do 60%. Pracownicy odlewni otrzymają propozycje pracy w innych działach huty z możliwością szkolenia i wsparcia w przekwalifikowaniu.
Polski przemysł cementowy jest ważny dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa, szczególnie w kontekście inwestycji w obronność i energetykę. Na Ukrainie CBAM i kryzys energetyczny prowadzą do wygaszania produkcji w zakładach hutniczych, co zagraża tysiącom miejsc pracy i utracie europejskiego rynku. Oba kraje prowadzą dialog z instytucjami unijnymi w celu ochrony krajowego przemysłu, zachowania konkurencyjności oraz zgodności z unijnymi standardami klimatycznymi.