Zdjęcie: Pixabay
06-03-2026 12:55
Na spotkaniu w Brukseli przedstawiciele białoruskiej opozycji i społeczeństwa obywatelskiego omawiali przyszłość kraju w kontekście wojny na Ukrainie oraz sytuacji politycznej na samej Białorusi. Szefowa ZGP, Swiatłana Cichanouska, podkreśliła, że kluczową rolę w rozwoju wydarzeń odgrywa stanowisko narodu białoruskiego, a zarówno ewentualne zawieszenie broni, jak i eskalacja konfliktu na Ukrainie mogą mieć bezpośredni wpływ na kraj. „Jeżeli zostanie zawarte zawieszenie broni, może to nadać nowy impuls także dla Białorusi. Jeśli jednak nastąpi eskalacja, Białoruś może ponownie stać się trampoliną dla rosyjskiej agresji” – zaznaczyła Cichanouska.
Liderka opozycji zwróciła uwagę na przygotowania do zmiany władzy. Wskazała na tworzenie struktur zapewniających przedstawicielstwo oraz instrumentów umożliwiających sprawne funkcjonowanie państwa po upadku obecnego reżimu. Celem takich działań jest zapewnienie, aby Białoruś mogła obrać demokratyczny i europejski kierunek po zakończeniu obecnej epoki rządów Łukaszenki. Spotkanie w Brukseli miało również charakter koordynacyjny – konsultowano tam wsparcie dla sił demokratycznych oraz inicjatyw obywatelskich w kraju.
W innym kontekście brytyjska gazeta The Times opublikowała wywiad z Alesiem Bialackim, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla i byłym więźniem politycznym w Białorusi. Bialacki przestrzegł przed skutkami złagodzenia sankcji wobec reżimu Łukaszenki. Jak podkreślił, bez restrykcji politycznych i gospodarczych więźniowie polityczni nie mieliby szans na uwolnienie, a same sankcje pozostają kluczowym narzędziem nacisku.
Bialacki opisał warunki w więzieniach jako przypominające sowiecki system gułagów. Brak dostępu do opieki medycznej i skrajne ograniczenia w kontaktach z rodziną były codziennością więźniów. Wskazał również, że działania reżimu doprowadziły do zniszczenia niezależnych mediów, inicjatyw kulturalnych i młodzieżowych, co izoluje społeczeństwo od jakiejkolwiek alternatywy wobec władzy Łukaszenki.
Mimo trudnej sytuacji Bialacki zachowuje przekonanie o nieuchronności zmian w Białorusi. Porównał możliwe scenariusze transformacji do wydarzeń w Hiszpanii po śmierci generała Franco czy do „Aksamitnej rewolucji” w Czechosłowacji, zaznaczając, że obecny reżim nie ma poparcia społecznego. Dodał również, że Łukaszenka systematycznie niszczy narodową tożsamość Białorusi, realizując od ponad dwóch stuleci politykę rusyfikacji, której ostatecznym celem jest zjednoczenie z Rosją.