Zdjęcie: Konrad Krajewski Pixabay
03-07-2026 08:20
Jak wiadomo, wczoraj na białorusko-rosyjskim drogowym przejściu granicznym Krasny Kamień w obwodzie briańskim doszło do kolejnego już ataku drona na białoruski autobus rejsowy relacji Mińsk – Anapa. W pojeździe znajdowało się 19 pasażerów i dwóch kierowców, którzy odnieśli lekkie obrażenia. To już drugie tego typu zdarzenie w ciągu dwóch tygodni na trasie A-240.
Przypomnijmy, że w połowie czerwca w tej samej okolicy uderzenie drona w autobus z dziećmi doprowadziło do śmierci kobiety, a osiem osób zostało rannych. Trasa ta, przebiegająca niespełna 30 kilometrów od granicy z Ukrainą, wciąż jest jednak regularnie wykorzystywana przez przewoźników.
Wydarzenia te wywołały oskarżenia o prowokację. Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezynformacji oraz resorty obrony oraz wewnętrzne w Kijowie stanowczo odcięły się od obu ataków, sugerując, że za incydentami mogą stać rosyjskie służby dążące do wciągnięcia Mińska w wojnę. Z kolei na samej Białorusi doszło do wyraźnego rozdźwięku informacyjnego. W tym przypadku propagdanda i dezinformacja wyprzedziła przedstawicieli reżimu.
Mimo iż media reżimu natychmiast oskarżyły o atak stronę ukraińską, Alaksandr Wolfowicz, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi, wydał uspokajające oświadczenie. „Białoruski autobus nie został wybrany specjalnie jako cel ataku. To pojazd, który przypadkowo poruszał się po terytorium obwodu briańskiego, a dron przypadkowo spadł na drogę między dwiema trasami” - stwierdził Wolfowicz. Ponadto stały przedstawiciel Białorusi przy ONZ Walancin Rybakow, odnosząc się do wcześniejszego czerwcowego incydentu, nie wskazał winnych, choć zaznaczył, że użyty dron był ukraińskiej produkcji. Tym niemniej ton propagandystów, zwłaszcza w mediach społecznościowych, jednoznacznie wskazywał na Ukrainę, jako winną tego wypadku.
W obliczu zagrożenia głos zabrała liderka białoruskich sił demokratycznych Swiatłana Cichanouska, która potępiła reżim za lekceważenie bezpieczeństwa obywateli i wezwała do rezygnacji z podróży: „Już drugi raz w ciągu dwóch tygodni autobus z Białorusinami zostaje zaatakowany na terytorium Rosji. Po raz kolejny nasi ludzie stają się ofiarami przestępczej wojny. (...) Wzywam was: nie jedźcie do Rosji” - mówiła szefowa ZGP.