Zdjęcie: Pixabay
04-04-2026 09:00
Niepokój - a według mediów lokalnych nawet przerażenie - wśród mieszkańców obwodu królewieckiego wywołały komunikaty alarmowe, które w piątek po południu trafiły do abonentów telefonii komórkowej. W wiadomościach pojawiło się ostrzeżenie o rzekomym zagrożeniu z powietrza wraz z instrukcją, by natychmiast schronić się w najbliższym schronie lub zejść do piwnicy i pozostać tam do odwołania sygnału.
Sprawa szybko została zdementowana przez służby. Regionalne struktury Ministerstwa do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowały, że przekazywane informacje nie mają pokrycia w rzeczywistości, a szczegóły zdarzenia są w trakcie ustalania.
Po kilku godzinach pojawiło się oficjalne wyjaśnienie ze strony władz obwodu. Jak przekazano, przy wysyłaniu ostrzeżeń dotyczących niekorzystnych warunków pogodowych doszło do usterki technicznej, w wyniku której odbiorcy otrzymali niewłaściwą treść. „Doszło do błędu technicznego i rozesłano nieprawidłowy komunikat” – podano w oświadczeniu.
W ślad za tym do mieszkańców zaczęły docierać kolejne wiadomości, które odwoływały wcześniejsze powiadomienie o rzekomym alarmie. Władze zapewniły, że nie istniało żadne realne zagrożenie, a incydent był rzekomo wynikiem awarii systemu powiadamiania.