Zdjęcie: Pixabay
29-01-2026 13:54
Estońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowuje pilne zmiany w przepisach, które uniemożliwią obywatelom Rosji i Białorusi, nieposiadającym w Estonii długoterminowego zezwolenia na pobyt, nabywanie nieruchomości w kraju. Zakaz obejmie także firmy, w których rzeczywistymi beneficjentami są osoby z tych państw. Tutaj przykładem w tej sprawie może być prawo przyjęte na Łotwie w minionym roku.
Jak podkreślił minister Igor Taro, zakup nieruchomości przez osoby z nieznaną historią pobytu w Estonii stanowi potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa w kontekście rosyjskiej agresji. „Posiadanie nieruchomości może być wykorzystywane do operacji wywiadowczych i sabotażu, w tym przygotowania pozycji, które mogłyby być użyte przeciwko nam w sytuacjach kryzysowych” – zaznaczył Taro. „Zakaz obejmuje wszystkie transakcje – te potencjalnie niebezpieczne oraz pozostałe, które niosą mniejsze ryzyko. Rosja i jej obywatele muszą odpowiadać za działania swojego państwa wobec Ukrainy” – dodał minister. Jak zaznaczył polityk, celem nowego prawa jest zarówno przeciwdziałanie zagrożeniom bezpieczeństwa, jak i sankcjonowanie obywateli Rosji.
Obecnie obowiązują ograniczenia dotyczące nabywania nieruchomości na terenach przygranicznych i wyspach, jednak, według ministra, nie są one wystarczające. Osoby z długoterminowym pobytem pozostaną poza zakresem nowych przepisów, ponieważ ich tożsamość i powiązania są znane organom państwa. W Estonii przebywa obecnie ponad 70 tys. obywateli Rosji i prawie 1,2 tys. Białorusi z długoterminowym pobytem oraz kilka tysięcy osób z tymczasowym zezwoleniem.
Zakaz obejmie również osoby posiadające podwójne obywatelstwo, jeśli jednym z ich obywatelstw jest rosyjskie lub białoruskie. Minister Taro podkreślił, że ograniczenia będą działały niezależnie od dodatkowego obywatelstwa i będą egzekwowane od momentu ustalenia przynależności państwowej. Projekt ustawy ma wejść w życie latem, choć minister nie podał dokładnego terminu.