Zdjęcie: Pixabay
29-01-2026 09:54
Estonia przedstawiła na posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej w Brukseli propozycję wprowadzenia zakazu wjazdu do strefy Schengen dla mężczyzn, którzy służyli w armii rosyjskiej i uczestniczyli w walkach na Ukrainie. Inicjatywę zaprezentował minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna, wskazując ją jako element debaty o bezpieczeństwie Unii, obok tematów dotyczących Ukrainy, Bliskiego Wschodu, Iranu, Gazy, Syrii i Afryki.
Według informacji Politico, w ocenie estońskich władz po zakończeniu wojny do Unii Europejskiej mogą próbować przyjechać setki tysięcy byłych żołnierzy z doświadczeniem frontowym. Tallin zwraca uwagę, że wielu z tych ludzi ma przeszłość kryminalną, a część trafiła na front bezpośrednio z więzień w zamian za amnestię.
Estońscy dyplomaci wskazują również na ponowny wzrost liczby wiz turystycznych wydawanych obywatelom Rosji. W ubiegłym roku osiągnęła ona około 500 tysięcy, niemal dwukrotnie więcej niż w 2024 roku, przy czym 80 procent wiz wystawiły Francja, Włochy, Grecja i Hiszpania. Zdaniem Estonii napływ do strefy Schengen byłych żołnierzy, posiadających doświadczenie w użyciu broni i materiałów wybuchowych, stanowiłby bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państw europejskich i mógłby zostać wykorzystany przez rosyjskie służby specjalne.
„Mamy obowiązek chronić bezpieczeństwo naszych ludzi i społeczeństw. W Europie nie ma miejsca dla bojowników z doświadczeniem wojennym” - podkreślił szef estońskiej dyplomacji. Estonia liczy także na efekt odstraszający, zakładając, że perspektywa utraty możliwości uzyskania wizy do UE może zniechęcić Rosjan do udziału w wojnie. Obecne przepisy wizowe Schengen nie pozwalają na weryfikację służby wojskowej, dlatego Tallin podkreśla, że skuteczne wprowadzenie zakazu wymagałoby zmian na poziomie unijnym, inicjowanych przez Komisję Europejską za zgodą Rady UE.