Zdjęcie: Wikipedia
29-01-2026 11:36
Poziom bezpośredniego zagrożenia militarnego dla Łotwy pozostaje niski – wynika z wystąpienia premier Eviki Siliņy w łotewskim parlamencie, w którym trwa debata na temat polityki zagranicznej. Szefowa rządu podkreśliła, że bezpieczeństwo kraju zostało w ostatnich latach znacząco wzmocnione zarówno od strony wewnętrznej, jak i międzynarodowej, a kluczowym sygnałem tej polityki jest zwiększenie wydatków obronnych. W 2025 roku budżet obronny po raz pierwszy osiągnął poziom 5 proc. PKB. Jak zaznaczyła premier, „to jest wkład w bezpieczeństwo transatlantyckie nie słowami, lecz czynami”.
Siliņa zwróciła uwagę na rosnącą obecność sojuszników NATO na Łotwie oraz intensyfikację współpracy wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniała, że przed rokiem do kraju przybyli żołnierze ze Szwecji, dołączając do wielonarodowej brygady NATO liczącej obecnie około 4 tys. żołnierzy z 14 państw.
Jednocześnie rząd utrzymuje czujność wobec zagrożeń hybrydowych ze strony Rosji i Białorusi, zwłaszcza w kontekście presji migracyjnej. W ubiegłym roku łotewska straż graniczna udaremniła ponad 12 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-łotewskiej. Z tego powodu Ryga nie planuje przyjmowania osób ubiegających się o azyl w ramach unijnego mechanizmu solidarności ani wypłat rekompensat finansowych, deklarując gotowość do udziału wyłącznie poprzez wsparcie eksperckie lub techniczne. Premier zapowiedziała także rozwój krajowego przemysłu obronnego, w tym współpracę z koncernem Rheinmetall przy budowie fabryki amunicji oraz inwestycje w technologie dronowe, przeciwdronowe i walkę elektroniczną, realizowane również we współpracy z partnerami z Ukrainy.
Zbieżną ocenę sytuacji bezpieczeństwa przedstawił wczoraj prezydent Edgars Rinkēvičs, który stwierdził, że obecnie nie ma potrzeby wprowadzania nadzwyczajnych środków ochronnych. Odnosząc się do raportu SAB, podkreślił, że choć służby ostrzegają przed rosnącymi ryzykami i aktywnością wywiadowczą oraz potencjalnymi aktami sabotażu, decyzje podejmowane są na podstawie bieżących analiz. „Takie ostrzeżenia są dobre, bo przypominają, że nie wolno tracić czujności” – powiedział prezydent, apelując do obywateli o zgłaszanie podejrzanych zdarzeń.