Zdjęcie: Wikipedia
08-05-2026 09:23
Litewski Sejm jednogłośnie przyjął rezolucję potępiającą systematyczne niszczenie polskiego i litewskiego dziedzictwa historycznego w Rosji. Parlamentarzyści alarmują, że działania władz rosyjskich, polegające na usuwaniu pomników, tablic pamiątkowych oraz likwidacji szkół litewskich, są elementem szerokiej kampanii wymazywania pamięci o ofiarach totalitaryzmu. Dokument wskazuje, że od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku na terytorium Rosji zniszczono już ponad 300 obiektów upamiętniających historię różnych narodów.
Szczególne oburzenie wywołały ostatnie wydarzenia w Tomsku, gdzie zdemontowano pomnik litewskich więźniów politycznych i zesłańców oraz usunięto „Kamień Żałoby” poświęcony ofiarom bolszewickiego terroru. Podobne akty wandalizmu urzędowego odnotowano w obwodzie królewieckim, gdzie zmieniono nazwę muzeum Kristijonasa Donelaitisa w Tołminkiejmach oraz usunięto tablicę poświęconą filozofowi Vydūnasowi w Tylży. Według Remigijusa Motuzasa, przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych, incydent w Tomsku był „ostatnią kroplą”, która przelała czarę goryczy i zmusiła parlament do stanowczej reakcji.
Litewscy politycy oceniają te działania jako przejaw polityki neostalinizmu, mającej na celu narzucenie pseudohistorycznej narracji i usprawiedliwienie obecnej agresji militarnej. Poseł Emanuelis Zingeris zauważył, że brak społecznego sprzeciwu wobec bezczeszczenia nagrobków i miejsc pamięci świadczy o głębokiej faszyzacji rosyjskiego społeczeństwa. Sejm podkreślił, że niszczenie dóbr kultury i negowanie sowieckich represji stoi w sprzeczności z prawem międzynarodowym, w tym z Konwencją Haską z 1954 roku o ochronie dóbr kulturalnych.
W przyjętej rezolucji Sejm wezwał litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych do podjęcia aktywnych kroków na arenie międzynarodowej, w tym skierowania skarg do ONZ, UNESCO oraz Rady Europy. Parlament domaga się odbudowy zniszczonych symboli narodowych w Tomsku oraz w obwodzie królewieckim. Dokument odbił się już echem w niezależnych mediach rosyjskich, co skłoniło portal „Meduza” do zbierania informacji o kolejnych przypadkach niszczenia pomników poświęconych narodom bałtyckim na terenie Rosji.