Zdjęcie: Flickr
03-04-2026 08:45
Litewskie służby graniczne odnotowały największą w tym roku liczbę prób nielegalnego przekroczenia granicy od strony Białorusi. W ciągu jednej doby zawrócono 35 osób, które usiłowały dostać się na terytorium Unii Europejskiej. Wśród zatrzymanych znalazła się jedna kobieta, pozostali to mężczyźni deklarujący obywatelstwo m.in. Afganistanu, Iranu, Maroka, Pakistanu i Somalii. Tylko jeden z nich posiadał dokumenty tożsamości.
Do większości prób przedostania się przez granicę dochodziło na terenie rejonu orańskiego, w pobliżu rezerwatu przyrody. Jeszcze dwa dni wcześniej odnotowano niemal równie wysoki wynik, gdy zawrócono 34 osoby. W tym samym czasie służby łotewskie zatrzymały 14 migrantów, natomiast po stronie polskiej nie odnotowano podobnych incydentów.
Według przedstawicieli litewskiej straży granicznej (VSAT) wzrost liczby migrantów wskazuje na nasilenie działań białoruskich służb bezpieczeństwa. Jak przekazał doradca VSAT, migranci relacjonują funkcjonariuszom, w jaki sposób są transportowani w pobliże granicy oraz jakie trasy wykorzystują. „To pokazuje, że w organizację przemytu zaangażowane są białoruskie służby bezpieczeństwa” – powiedział, podkreślając rolę tych instytucji w całym procederze.
Zimą liczba prób przekroczenia granicy była niewielka, a okresami nie odnotowywano ich wcale. Służby przewidywały jednak, że wraz z poprawą warunków pogodowych presja migracyjna ponownie wzrośnie. „Spodziewaliśmy się zwiększenia liczby migrantów, bo problem nie zniknął. Są sygnały, że sytuacja może się pogorszyć i czeka nas trudniejszy okres” – zaznaczył przedstawiciel straży granicznej.
W ubiegłym roku litewskie służby uniemożliwiły nielegalne przekroczenie granicy ponad 1600 osobom, a od początku bieżącego roku – 221. Łącznie od początku kryzysu migracyjnego wywołanego przez Białoruś dokonano już około 24,6 tysiąca zawróceń migrantów. Napływ migrantów do krajów wschodniej części Unii Europejskiej rozpoczął się w 2021 roku, a państwa zachodnie obarczyły za tę sytuację odpowiedzialnością władze w Mińsku.