Zdjęcie: Pixabay
04-03-2026 08:46
Mimo wcześniejszych deklaracji negujących taką potrzebę, to w związku z gwałtownym pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie litewskie władze rozpoczęły przygotowania do ograniczonej ewakuacji swoich obywateli. Jak poinformował szef Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Vilmantas Vitkauskas, działania obejmą przede wszystkim osoby znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji zdrowotnej i życiowej, przebywające głównie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Według danych urzędowych w tym kraju znajduje się około 20 obywateli Litwy zaliczanych do grup szczególnego ryzyka, między innymi z powodu chorób, ciąży czy podeszłego wieku.
Operacja jest utrudniona z powodu ograniczonej liczby połączeń lotniczych. Obecnie realizowana jest jedynie połowa standardowych rejsów z Emiratów, a loty obsługują wyłącznie lokalne linie posiadające odpowiednie zezwolenia. W pierwszej kolejności rozważane są wyloty z Dubaju i Abu Zabi, jednak władze biorą pod uwagę również alternatywne rozwiązania, w tym transport lądowy do sąsiednich państw, takich jak Oman czy Arabia Saudyjska. „Musimy znaleźć najbezpieczniejszy i najszybszy sposób. Postaramy się działać jak najszybciej” – podkreślił Vitkauskas, zaznaczając, że nie jest jeszcze możliwe wskazanie konkretnego terminu rozpoczęcia ewakuacji. Analizowana jest także możliwość wykorzystania dostępnych lotów do innych europejskich miast, w tym do Warszawy.
Na obecnym etapie władze nie planują organizowania ewakuacji z Izraela ani z Libanu, uznając takie działania za zbyt ryzykowne i skomplikowane operacyjnie. Z Libanu chęć wyjazdu zgłosiło 20 litewskich obywateli, natomiast z Izraela około 180. Ministerstwo spraw zagranicznych współpracuje z placówkami innych państw i wymienia informacje, jednak – jak zaznaczyła kanclerz resortu Aistė Stakėnienė – większość krajów koncentruje się obecnie na ewakuacji własnych obywateli. Kluczowe znaczenie ma rzetelne informowanie osób przebywających w regionie, aby mogły one podejmować bezpieczne decyzje dotyczące wyjazdu.
Do sytuacji odniósł się również minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys, który przeprowadził rozmowę z szefem dyplomacji Bahrajnu. Litewski minister wyraził solidarność w związku z doniesieniami o ofiarach po niedawnych atakach przypisywanych Iranowi. „Działania Iranu zagrażają nie tylko regionowi, ale także szerszej stabilności międzynarodowej. Ataki na państwa sąsiednie są całkowicie nieusprawiedliwione” – oświadczył, apelując o powstrzymanie dalszej eskalacji i powrót do dialogu. Według danych ministerstwa w całym regionie Bliskiego Wschodu przebywa około dwóch tysięcy obywateli Litwy, z czego ponad tysiąc w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Uruchomiono całodobową linię konsularną, a osoby, które wcześniej zarejestrowały się i poprosiły o pomoc, mają oczekiwać na bezpośredni kontakt ze strony resortu.