Zdjęcie: Flickr
03-07-2026 11:30
Według oceny łotewskich służb, ostatnie decyzje Kremla uderzające w transport kolejowy z państwami europejskimi okazują się mieć drugie dno, które dotyczy kryzysu gospodarczego. Jak poinformowało Biuro Ochrony Konstytucji (SAB), czyli łotewski kontrwywiad, to właśnie narastające problemy finansowe Moskwy były kluczowym powodem podjęcia decyzji o zamknięciu od 1 lipca kilku kolejowych przejść granicznych z Łotwą, Estonią oraz w Finlandią.
Łotewskie służby specjalne zwracają uwagę, że rosyjskie przedsiębiorstwa, w tym państwowy gigant kolejowy, borykają się z potężnymi trudnościami operacyjnymi i finansowymi, które drastycznie zaostrzyły się po napaści na Ukrainę. W tym kontekście blokada kolejowych szlaków ma podłoże czysto pragmatyczne – pozwala rosyjskim kolejom na natychmiastowe cięcie kosztów związanych z utrzymaniem szlaków transportowych. Cięcia wydatków cywilnych, wymuszona koniecznością finansowania coraz droższej machiny wojennej, staje się kluczowym problemem wewnętrznym Rosji, uderzającym w kolejne sektory tamtejszej gospodarki.
W tej sytuacji analitycy spodziewają się, że Moskwa spróbuje tradycyjnie przekuć własne słabości w sukces propagandowy. Łotewski kontrwywiad ostrzega, że zamknięcie przejść granicznych może zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę do nasilenia ataków informacyjnych wymierzonych w kraje bałtyckie i wywołania tam poczucia zagrożenia gospodarczego. SAB ocenia jednak, że tego typu prowokacje będą krótkotrwałe i całkowicie nieskuteczne. Wynika to z faktu, że Rosja zdecydowała się na likwidację jedynie tych szlaków kolejowych, które i tak były już rzadko wykorzystywane, w związku z czym cała operacja nie generuje żadnych istotnych strat ekonomicznych dla Łotwy czy jej sąsiadów.