Wiadomości

Łotewski problem gotowości obronnej społeczeństwa

Zdjęcie: Flickr

Łotewski problem gotowości obronnej społeczeństwa

Dodał: Andrzej Widera

24-10-2026 09:00

Zaledwie 37% mieszkańców Łotwy deklaruje gotowość do osobistej obrony kraju w razie wojny. To najgorszy wynik spośród państw bałtyckich i Finlandii, gdzie podobną deklarację składa odpowiednio 45% mieszkańców Estonii, 52% Litwinów i 64% Finów. Jednocześnie 66% Łotyszy popiera zbrojny opór w przypadku ataku, a 60% ankietowanych w badaniu z 2022 roku deklarowało gotowość do niemilitarnej pomocy siłom zbrojnym. 

Eksperci zastrzegają, że deklaracje ankietowanych nie muszą odpowiadać ich zachowaniu w obliczu rzeczywistego zagrożenia, ale zwracają uwagę na niewielką liczbę odpowiednio przeszkolonych osób.

Analityk wojskowy Mārtiņš Vērdiņš ocenia, że na Łotwie obowiązek obrony państwa mogłoby obecnie wypełnić około 30 tysięcy osób, czyli około 2% społeczeństwa. Dla porównania Finlandia dysponuje około milionem rezerwistów, a Estonia przywróciła obowiązkową służbę wojskową tuż po odzyskaniu niepodległości. Na Łotwie gotowość do obrony jest szczególnie niska w Łatgalii, gdzie w 2024 roku deklarowało ją 26,5% badanych. Na społeczne postawy wpływają również zaufanie do instytucji i przekonanie o wiarygodności gwarancji bezpieczeństwa NATO. Według przywołanych danych OECD w ubiegłym roku zaufanie do łotewskiego parlamentu na wysokim lub umiarkowanie wysokim poziomie deklarowało zaledwie 23% respondentów.

Eksperci podkreślają, że zwiększenie gotowości obronnej wymaga zarówno szkolenia wojskowego, jak i przygotowania cywilów do sytuacji kryzysowych. Tymczasem wschodnia część kraju staje się coraz ważniejszym punktem obecności wojsk sojuszniczych, które mają wspierać siły łotewskie. Jak wynika z komunikatów, wojska NATO pozostaną na stałe w Łatgalii, a ich obecność we wschodniej części Łotwy ma być stopniowo rozszerzana gdyż planowane jest utworzenie kolejnych miejsc stacjonowania żołnierzy. 

W Dyneburgu, stacjonują obecnie żołnierze z Włoch. Wcześniej przebywali tam również wojskowi z Hiszpanii i Kanady. Kontyngenty zmieniają się zazwyczaj co miesiąc, a ich liczebność zależy od potrzeb i niekiedy sięga 120 osób. Jak wyjaśnia David Brasard, dowódca wielonarodowej brygady NATO na Łotwie, obecność sojuszników ma zapewnić możliwość szybkiego wsparcia miejscowych władz i wojska w razie kryzysu. Żołnierze poznają okolicę, sprawdzają drogi i mosty oraz oceniają możliwości przemieszczania ciężkiego sprzętu w regionie pełnym jezior, który stwarza inne warunki działania niż okolice bazy w Ādaži.

Wspólne szkolenia pozwalają łotewskim gwardzistom poznawać nowe metody działania, a sojusznikom lepiej przygotować się do służby na wschodzie kraju. Zagraniczni żołnierze odgrywają podczas ćwiczeń także rolę przeciwnika, sprawdzając gotowość miejscowych oddziałów. NATO chce zarazem nawiązać bliższe relacje z mieszkańcami, by umożliwić im bezpośrednie poznanie  wojsk sojuszniczych i zmniejszyć sceptycyzm wobec ich obecności. Obecnie żołnierze mieszkają w namiotach, ale planowana jest budowa koszar. W ciągu około 8 miesięcy mają powstać co najmniej 2 kolejne miejsca stacjonowania we wschodniej części Łotwy, choć ich lokalizacji dotąd nie ujawniono.

Warto zauważyć, że od 26 października do 8 listopada na łotewskim pograniczu odbędą się największe dotąd ćwiczenia wielonarodowej brygady NATO w tym kraju, pod kryptonimem „Resolute Reforger”. Weźmie w nich udział około 3000 żołnierzy i 1000 jednostek sprzętu wojskowego. 
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.