Wiadomości

Łotwa rezygnuje z części unijnej pożyczki na Rail Baltica

Zdjęcie: Wikipedia

Łotwa rezygnuje z części unijnej pożyczki na Rail Baltica

Dodał: Andrzej Widera

12-03-2026 09:55

Łotwa nie wykorzystała w pełni możliwości finansowania oferowanego przez Unię Europejską, pozostawiając niewykorzystane około 2,2 miliarda euro z dostępnej puli pożyczkowej. Środki te mogły zostać przeznaczone między innymi na rozwój infrastruktury strategicznej, w tym na projekt kolei dużych prędkości Rail Baltica. Spółka odpowiedzialna za realizację inwestycji uważa jednak, że rezygnacja z części finansowania była błędem o znaczeniu strategicznym.

Z instrumentu SAFE, którego całkowita wartość dla państw członkowskich wynosi 150 miliardów euro, Łotwa wnioskowała o około osiem miliardów. Ostatecznie przyznano jej 5,68 miliarda euro, jednak rząd zdecydował się wykorzystać jedynie 3,49 miliarda. Zdaniem przewodniczącego rady spółki RB Rail, Matīssa Paeglego, decyzja ta budzi zdziwienie wśród rozmówców w Brukseli. Jak podkreślił, jest to „bardzo korzystny mechanizm”, a rezygnacja z części środków oznacza, że państwo rezygnuje z możliwości finansowania ważnych przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem oraz mobilnością wojskową, do których można zaliczyć także budowę Rail Baltica.

Według przedstawicieli spółki miliard euro z tej puli mógłby zostać przeznaczony na budowę głównej linii kolejowej między granicą z Litwą a Kircholmem (Salaspils). Pożyczka miałaby okres spłaty wynoszący 45 lat, przy czym przez pierwszą dekadę nie byłoby konieczności regulowania rat, a spłata rozpoczęłaby się dopiero w 2036 roku. Rząd pozostaje jednak sceptyczny wobec zwiększania zadłużenia państwa. Minister transportu Atis Švinka ocenił, że dodatkowe 2,2 miliarda euro stanowiłoby zbyt duże obciążenie dla finansów publicznych, choć jednocześnie wskazał możliwość tworzenia specjalnych funduszy infrastrukturalnych poza budżetem, które mogłyby ułatwić korzystanie z takich instrumentów.

Wątpliwości dotyczące projektu Rail Baltica nie ograniczają się jednak wyłącznie do finansowania. Władze Łotwy powołały dwie komisje, które mają zbadać problemy związane zarówno z realizacją inwestycji, jak i z przetargiem na zakup rozjazdów kolejowych. W postępowaniu tym w kontrowersyjnych okolicznościach wykluczono firmę oferującą rozwiązanie tańsze o 270 milionów euro. Premier Evika Siliņa zwróciła uwagę, że istnieją informacje sugerujące wybór oferty droższej o ponad 200 milionów euro, a jednocześnie nie jest jasne, czy Łotwa w ogóle zobowiązała się do zakupu materiałów w ramach tego przetargu. „Uważam, że zasadna jest kontrola służbowa, która wyjaśni, co dokładnie się wydarzyło” – stwierdziła.

Rząd bada również kwestie związane z budową estakady przy terminalu lotniska w Rydze oraz mostu w centrum miasta. W międzyczasie koszty projektu nadal rosną. Szacunki wskazują, że pierwszy etap inwestycji na Łotwie może zbliżyć się do sześciu miliardów euro, czyli o kilkaset milionów więcej niż zakładano wcześniej. Cały projekt Rail Baltica, obejmujący budowę 870-kilometrowej linii kolejowej od Tallinna do granicy litewsko-polskiej, miał pierwotnie zostać ukończony w 2026 roku, lecz obecnie nawet orientacyjny termin 2030 roku wydaje się mało realny.

Na sytuację wokół projektu wpływa również kontekst polityczny. Wraz ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi na Łotwie decyzje dotyczące Rail Baltica stają się przedmiotem sporów w koalicji rządzącej. Szczególną presję na rząd wywiera Związek Zielonych i Rolników, którego politycy zapowiedzieli skierowanie skargi dotyczącej przetargu na rozjazdy kolejowe do Prokuratury Europejskiej. Podczas posiedzeń rządu pojawiły się także wątpliwości dotyczące bezstronności powołanych komisji śledzczych, ponieważ część urzędników uczestniczących w ich pracach była wcześniej związana z projektem. Minister gospodarki Viktor Valainis zapowiedział, że ewentualne konflikty interesów zostaną wyjaśnione w trakcie prac komisji.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.