Wiadomości

Nowe doniesienia w sprawie incydentu na granicy litewsko-białoruskiej [AKTUALIZACJA]

Zdjęcie: Linas Linkevicius Twitter/X

Nowe doniesienia w sprawie incydentu na granicy litewsko-białoruskiej [AKTUALIZACJA]

Dodał: Andrzej Widera

14-08-2026 10:16

Nowe ustalenia dotyczące lipcowego incydentu na granicy litewsko-białoruskiej w rejonie łoździejskim na Litwie rzucają zupełnie nowe światło na przebieg wydarzeń. Z najnowszych informacji podanych przez portal Lrytas wynika, że 26 lipca grupa około dwudziestu cudzoziemców wydostała się na powierzchnię z wykopanego tunelu w rejonie strażnicy w Kopciowie i ruszyła do ataku na czteroosobowy patrol strażników granicznych (VSAT).

W trakcie gwałtownej szamotaniny jeden z litewskich funkcjonariuszy miał zostać pobity, a napastnicy próbowali siłą przeciągnąć go na stronę białoruską. Choć zaatakowanemu udało się uwolnić, w wyniku odniesionych obrażeń trafił pod opiekę medyczną i przebywa na zwolnieniu lekarskim. „Tak, słyszałem, że jedna z uczestniczących w tym osób została zraniona i obecnie chyba przebywa na zwolnieniu lekarskim” – potwierdził Vitalijus Jagminas, szef związku zawodowego funkcjonariuszy pionów dochodzeniowych okręgu wileńskiego.

W ten sposób wokół postawy dowództwa VSAT narastają poważne kontrowersje związane z próbą utajnienia przebiegu zdarzeń. Do publicznego wyjaśnienia sprawy wezwała lokalna polityk Vilma Danauskienė, pytając, dlaczego tak nieliczny patrol wysłano naprzeciw agresywnej grupy migrantów uzbrojonej w kije i kamienie. Według anonimowych źródeł, szef straży granicznej Rustamas Liubajevas miał zataić dramatyczny przebieg starcia przed przełożonymi, a następnie osobiście odwiedzić placówkę w Kopciowie, aby instruować podwładnych co do wersji wydarzeń i zapobiec ujawnieniu prawdy pod groźbą wyciągnięcia konsekwencji służbowych. Minister spraw wewnętrznych Martynas Katelynas przyznał, że przed wybuchem skandalu meldowano mu jedynie o samym wykryciu podkopu.

W związku z nowymi faktami organa ścigania znacząco poszerzyły zakres prowadzonego śledztwa. Postępowanie w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy obejmuje obecnie również wątki przygotowywania przemytu ludzi, czynnego oporu oraz napaści na funkcjonariuszy, a także sprawdzenie prawidłowości działań samych strażników. Dowództwo formacji odmawia odnoszenia się do zarzutów dotyczących wywierania nacisków na świadków. „Służba nie będzie komentować tych informacji, ponieważ w sprawie trwają obecnie czynności dochodzeniowe” – oświadczyła przedstawicielka straży granicznej Lina Laurinaitytė.

Aktualizacja, godz. 13:05

Ewentualne dymisje w kierownictwie litewskiej straży granicznej stały się tematem dyskusji na najwyższych szczeblach władzy po ujawnieniu nowych szczegółów incydentu. Minister spraw wewnętrznych Martynas Katelynas oświadczył, że jeśli doniesienia o próbie zabrania funkcjonariusza na stronę białoruską przez grupę migrantów zostaną oficjalnie potwierdzone, szef formacji Rustamas Liubajevas powinien stracić stanowisko. W piątek rano szef resortu odbył pilne spotkanie z prokurator generalną, podczas którego zaproponował odebranie dochodzenia samej Straży Granicznej i przekazanie go innej kompetentnej instytucji w celu zagwarantowania pełnej bezstronności. „Gdyby ujawnione przez media okoliczności się potwierdziły, nie widziałbym możliwości, aby Rustamas Liubajevas dalej pełnił funkcję szefa VSAT” – akcentował Martynas Katelynas, minister spraw wewnętrznych.

Odmienne stanowisko zaprezentował premier Mindaugas Sinkevičius, który uznał żądania pociągnięcia szefa VSAT do odpowiedzialności za przedwczesne. Szef rządu zaznaczył, że wydarzenia z końca lipca obrosły wieloma interpretacjami, dlatego kluczowe jest zachowanie spokoju i oczekiwanie na oficjalne wyniki kontroli służbowej zleconej przez resort spraw wewnętrznych. W ocenie premiera wyciąganie wniosków kadrowych przed formalnym zakończeniem sprawdzania procedur byłoby błędem wynikającym z politycznej presji, a nie z chłodnej analizy faktów.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.