Wiadomości

Białoruskie rafinerie na celowniku Kijowa?

Zdjęcie: Pixabay

Białoruskie rafinerie na celowniku Kijowa?

Dodał: Andrzej Widera

05-07-2026 12:00

Jak podała "Nasza Niwa", Ukraina analizuje możliwość uznania białoruskich rafinerii w Mozyrzu oraz przedsiębiorstwa Naftan za uzasadnione cele wojskowe. Dzmitry Hramakou, ekspert kijowskiego Międzynarodowego Centrum Przeciwdziałania Rosyjskiej Agresji, wskazuje, że kluczowym warunkiem podjęcia takich działań odwetowych jest bezpośrednie zaopatrywanie rosyjskiej armii.  Jednak takie głosy są również dowodem na niesłabnący nacisk Ukrainy na reżim Łukaszenki.

Jak podkreśla analityk, „jak tylko pierwszy litr paliwa zostanie wlany do rosyjskiego czołgu – to już jest powód, by traktować rafinerię jako legalny cel wojskowy”. W opinii Kijowa cywilne obiekty włączone w rosyjską logistykę, co mogą potwierdzać na przykład oficjalne kontrakty z rosyjskim resortem obrony, tracą swój status neutralny. Strona ukraińska nie obawia się przy tym otwarcia nowego kierunku działań wojennych, gdyż tamtejsza granica państwowa jest traktowana jako element linii bojowej od początku pełnoskalowego konfliktu. „Dla Ukrainy nie ma pierwszego i drugiego frontu. Front istnieje od 24 lutego 2022 roku, a białoruska granica już dawno stała się jego częścią” – wyjaśnia Hramakou, dodając, że ewentualne uderzenia byłyby wymierzone w rosyjską infrastrukturę wojskową i interesy, a nie w suwerenne państwo białoruskie.

Co istotne, Białoruś zwiększyła w ostatnim czasie wsparcie paliwowe dla swojego sojusznika, reagując na dotkliwy kryzys naftowy w Rosji.  W odpowiedzi na te niedobory Mińsk zdecydował się ograniczyć eksport w innych kierunkach i przekierował paliwo na rynek rosyjski, które pierwotnie miało trafić do państw Azji Środkowej. Zgodnie z danymi rynkowymi w okresie od 1 do 25 czerwca 2026 roku import białoruskiej benzyny do Rosji osiągnął poziom 141 tysięcy ton, co stanowi blisko dwuipółkrotny wzrost w stosunku do całego maja. Dla porównania, w analogicznym okresie roku poprzedniego dostawy te były znikome i wynosiły zaledwie tysiąc ton.

Ukraińscy eksperci oceniają, że potencjalna likwidacja tych źródeł zaopatrzenia za pomocą środków wojskowych jest uzasadniona w świetle prawa międzynarodowego i nie spotkałaby się ze sprzeciwem ze strony zachodnich partnerów. Hramakou zauważa, że „zagrożenie płynące ze wsparcia ekonomicznego rosyjskich wojsk może być większe niż ryzyko związane z uderzeniami w te obiekty”. Współudział Mińska w wojnie przejawia się bowiem nie tylko w udostępnianiu terytorium do ataków, ale również w sferze gospodarczej, medialnej, dyplomatycznej oraz w cyberprzestrzeni.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.