Zdjęcie: president.md
03-11-2026 13:35
Rosyjskie wojska stacjonujące nielegalnie w Naddniestrzu pozostają główną przeszkodą w pokojowym rozwiązaniu konfliktu i ponownym zjednoczeniu Mołdawii. Prezydent Maia Sandu podkreśliła w wywiadzie dla węgierskiego portalu Válasz Online, że jej kraj chce zakończyć podział państwa, ale przed rozpoczęciem rozmów o politycznym uregulowaniu sytuacji konieczne jest rozwiązanie problemu rosyjskiej obecności wojskowej. Kiszyniów pracuje nad gospodarczym zbliżeniem obu części kraju i konsultuje możliwe rozwiązania z Unią Europejską.
Sytuacja w Naddniestrzu zmieniła się od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pogorszenie warunków gospodarczych i ograniczenie rosyjskiego wsparcia sprawiają, że coraz więcej mieszkańców regionu przyjeżdża do Mołdawii w poszukiwaniu pracy i ubiega się o obywatelstwo Mołdawii. Sandu zaznaczyła, że wielu z nich uważa mołdawskie obywatelstwo za bezpieczniejsze niż związki z Rosją czy samym Naddniestrzem.
Prezydent odrzuciła również obawy, że Naddniestrze lub autonomiczna Gagauzja mogą zablokować europejskie aspiracje całego kraju. Niższe poparcie dla integracji z UE w Gagauzji wiąże się, jej zdaniem, z rosyjską propagandą. Władze starają się wspierać tamtejszą tożsamość językową i kulturową, a zainteresowanie członkostwem w Unii rośnie wśród młodych ludzi i przedsiębiorców.
Sandu opowiada się również za prowadzeniem negocjacji akcesyjnych Mołdawii niezależnie od postępów Ukrainy. Podkreśliła, że Kiszyniów powinien odpowiadać za własne reformy, a uzależnianie jego drogi do UE od sytuacji wojennej u sąsiada nie przyniesie Ukrainie korzyści. Ostrzegła zarazem, że opóźnianie integracji europejskiej może ułatwić Moskwie ingerowanie w politykę krajową. Według prezydent tylko w 2025 r. Rosja przeznaczyła na wpływanie na procesy demokratyczne w Mołdawii kwotę odpowiadającą 2 proc. PKB tego kraju.
W wywiadzie powrócił także temat ewentualnego zjednoczenia Mołdawii z Rumunią. Sandu, która wcześniej deklarowała poparcie dla takiego rozwiązania w przypadku referendum, tłumaczyła, że jej nadrzędnym celem jest zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa i wolności. Przyznała jednak, że obecnie idea połączenia obu państw nie ma wystarczającego poparcia społecznego. Większość mieszkańców opowiada się natomiast za integracją europejską i to właśnie na tym kierunku koncentrują się działania władz.