Zdjęcie: Pixabay
13-04-2026 14:16
Estońska Służba Bezpieczeństwa (KAPO) w swoim najnowszym raporcie ostrzega przed działaniami Estońskiego Kościoła Prawosławnego (EKÕK), podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu. Służby wskazują, że mimo zmiany nazwy i kosmetycznych poprawek w statucie, organizacja ta pozostaje pod ścisłą kontrolą Moskwy i służy jako narzędzie rosyjskich wpływów.
Procesem decyzyjnym mają kierować ośrodki utworzone tuż po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, działające w imieniu patriarchy Cyryla, który otwarcie wspiera rosyjskie działania wojenne. Sytuację komplikuje fakt, że zwierzchnikiem estońskiego kościoła pozostaje metropolita Eugeniusz, który musiał opuścić kraj po tym, jak ze względów bezpieczeństwa nie przedłużono mu prawa pobytu.
Zresztą z Estonii wydalono w ostatnim czasie także szereg duchownych zaangażowanych w działalność propagandową i wywiadowczą. Wśród nich znalazł się mnich-kapłan Ilja (Michaił Sorokatyj), który współpracował z rosyjską ambasadą przy organizowaniu wydarzeń wspierających kremlowską narrację historyczną. Podobny los spotkał Dmitrija Burowa (mnicha-kapłana Daniiła), który odmówił potępienia agresji na Ukrainę i udzielenia informacji o swoich związkach z rosyjskimi służbami specjalnymi. Burow został wcześniej przyłapany na filmowaniu terenu jednostki wojskowej w Võru, co służby uznały za zachowanie wykraczające poza obowiązki duchownego, szczególnie w kontekście jego wcześniejszej służby w wydziale ds. współpracy z armią w Rosji.
Szczególnie ostre zarzuty dotyczą duchownych związanych z parafią soboru w Narwie. Cofnięto pozwolenia na pobyt zakonnicom z podmoskiewskiego klasztoru, w tym ihumeni Jekaterinie Czajnikowej. Według ustaleń estońskiego kontrwywiadu, ich macierzysta wspólnota w Rosji nie tylko zbiera środki na wsparcie inwazji, ale we współpracy z organizacjami nadzorowanymi przez administrację Putina dostarcza broń na tereny okupowane. Czajnikowa miała aktywnie realizować wytyczne patriarchy Cyryla, promując w Estonii poparcie dla rosyjskiej agresji.
W ciągu ostatniego roku, ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, zakazem wjazdu do strefy Schengen lub bezpośrednio do Estonii objęto łącznie siedmiu duchownych powiązanych z moskiewską jurysdykcją. KAPO zaznacza, że kościelna retoryka jest wykorzystywana do legitymizowania działań wojennych, a duchowni często łączą posługę religijną z aktywnym wspieraniem rosyjskich agencji siłowych i operacji informacyjnych wymierzonych w państwo estońskie.