Wiadomości

Tarcia w litewskiej koalicji rządowej

Zdjęcie: Wikipedia

Tarcia w litewskiej koalicji rządowej

Andrzej Widera

08-04-2026 08:07

Spór o powstanie poligonu w Kopciowie stał się kluczowym sprawdzianem dla trwałości litewskiej koalicji rządzącej, wywołując napięcia między jej liderami a prezydentem kraju. Gitanas Nausėda wprost określił głosowanie nad tym projektem jako papierek lakmusowy stosunku polityków do bezpieczeństwa państwa.

Prezydent krytycznie ocenił brak jedności w obozie władzy, sugerując, że nadszedł czas na rewizję składu większości parlamentarnej. Jak stwierdził prezydent,„taka koalicja, w której jeden z partnerów głosuje za poligonem dla litewskiej armii, a drugi jest przeciw, jest dla mnie pozbawiona sensu”.

Mimo nacisków ze strony ośrodka prezydenckiego, przewodniczący Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Mindaugas Sinkevičius zadeklarował po posiedzeniu rady koalicyjnej, że obecny skład zostanie zachowany. Przyznał jednak, że przyszłość współpracy stoi pod znakiem zapytania. Lider socjaldemokratów ujawnił, że partnerzy zostali skarceni za postawę podczas pierwszego czytania projektu, kiedy to część posłów partii Świt Niemna oraz Związku Rolników i Zielonych nie poparła rządowej inicjatywy. „Upominaliśmy ich, że ta decyzja jest nieodpowiednia” – wyjaśnił Sinkevičius, dodając, że niektórzy politycy zapowiedzieli już zmianę zdania w kolejnych etapach prac legislacyjnych.

Zdecydowany opór nadal stawia jednak Remigijus Žemaitaitis, lider Świtu Niemna, który osobiście deklaruje głosowanie przeciwko poligonowi w Kopciowie. Choć dopuszcza on możliwość, że pojedynczy członkowie jego partii mogą poprzeć projekt, sam sceptycznie odnosi się do przyszłości wspólnych prac, stwierdzając lakonicznie, że „czas pokaże”. Tymczasem prezydent Nausėda ostrzega przed zwlekaniem z decyzjami, zaznaczając, że jeśli drugie głosowanie nie przyniesie przełomu, reakcja powinna być natychmiastowa, by uniknąć trwania w nieefektywnym układzie aż do końca kadencji.

W kuluarach coraz głośniej mówi się o scenariuszach alternatywnych, które pozwoliłyby socjaldemokratom na rezygnację z kłopotliwego partnera. Obecnie koalicja dysponuje 80 mandatami, jednak bez Świtu Niemna straciłaby formalną większość, spadając do poziomu 62 głosów. Potencjalnym następcą mogliby zostać Demokraci „W imię Litwy”, a wsparcia szuka się również wśród posłów niezrzeszonych. Prezydent zauważył, że choć wcześniej osobiste relacje liderów spajały sojusz, obecnie ten fundament zniknął, a socjaldemokraci muszą rzetelnie ocenić koszty społeczne i polityczne dalszego trwania w obecnej konfiguracji.

Mindaugas Sinkevičius odpiera jednak sugestie o konieczności natychmiastowych zmian personalnych w rządzie, podkreślając autonomię partii rządzących. Odnosząc się do stanowiska głowy państwa, zaznaczył, że koalicjanci są samodzielni i posiadają mandat do podejmowania własnych decyzji. Choć marcowe głosowanie w Sejmie zakończyło się formalnym sukcesem projektu przy 102 głosach poparcia, sprzeciw dziesięciu parlamentarzystów z obozu władzy oraz wstrzymanie się od głosu kilku innych osób wywołało kryzys zaufania, który nadal wpływa na przyszłość  litewskiej sceny politycznej.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.