Zdjęcie: Pixabay
16-02-2026 10:22
Były ukraiński minister energetyki Herman Hałuszczenko został wczoraj zatrzymany podczas próby opuszczenia kraju. Jak informują organy ścigania, usłyszał zarzuty udziału w organizacji przestępczej oraz legalizowania środków pochodzących z nielegalnej działalności. Zgodnie z komunikatem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy, śledztwo znane jako operacja Midas, dotyczy rozbudowanego mechanizmu prania pieniędzy z wykorzystaniem zagranicznych struktur finansowych powiązanych z rodziną byłego urzędnika.
Według ustaleń śledczych w 2021 roku na wyspie Anguilla utworzono fundusz inwestycyjny, który miał zgromadzić około 100 mln dolarów. W jego ramach znalazły się spółki zarejestrowane na Wyspach Marshalla, których beneficjentami wskazano byłą żonę oraz dzieci Hałuszczenki. Za pośrednictwem tych podmiotów dokonywano wpłat do funduszu, a środki trafiały na rachunki prowadzone w bankach szwajcarskich. Z ustaleń wynika, że pieniądze pochodziły z działalności przestępczej związanej z sektorem energetycznym.
Prokuratorzy podają, że w okresie sprawowania funkcji przez byłego ministra zorganizowana grupa miała uzyskać ponad 112 mln dolarów w gotówce. Część tej kwoty miała zostać zalegalizowana przy użyciu instrumentów finansowych, w tym kryptowalut oraz inwestycji w opisany fundusz. Na konta powiązane z rodziną podejrzanego przekazano ponad 7,4 mln dolarów, a także 1,3 mln franków szwajcarskich i 2,4 mln euro. Środki te wypłacano w gotówce lub przekazywano rodzinie bezpośrednio w Szwajcarii, a część z nich przeznaczono na opłacenie edukacji dzieci oraz inne prywatne wydatki.
Wątek Hałuszczenki pojawiał się już wcześniej w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w państwowym sektorze energetycznym, w tym w spółce Enerhoatom. W listopadzie ubiegłego roku Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy informowało o rozbiciu grupy, która miała wpływać na decyzje w przedsiębiorstwie i domagać się od kontrahentów 10–15 procent wartości kontraktów w zamian za sprzyjające rozstrzygnięcia. Wśród osób wymienianych w sprawie znaleźli się urzędnicy oraz przedsiębiorcy, a sam Hałuszczenko po ujawnieniu materiałów śledczych został odwołany ze stanowiska i, według źródeł, 21 listopada był przesłuchiwany w biurze antykorupcyjnym. Postępowanie jest kontynuowane we współpracy z organami kilkunastu państw.