Zdjęcie: Pixabay
17-07-2026 12:06
Ogromne straty finansowe i widmo zapaści budżetowej zmuszają ukraińskiego giganta kolejowego - Ukrzaliznycia - do podjęcia dawno zapowiadanych kroków. Od 1 sierpnia stawki za kolejowe przewozy towarowe na Ukrainie wzrosną o 30%. To pierwsza taka podwyżka od czerwca 2022 roku, kiedy to taryfy poszybowały w górę aż o 70%. Dodatkowo wprowadzona zostanie stawka za dostarczenie klientowi pustych wagonów, co w przypadku transportu towarów masowych oznacza realny wzrost kosztów o około 60%.
Zmiany te mają przynieść spółce dodatkowe 8,6 mld hrywien jeszcze w 2026 roku. Na tym jednak nie koniec, ponieważ na horyzoncie widać kolejną podwyżkę – od 1 stycznia 2027 roku planowana jest następna indeksacja o 15%, choć ostateczna decyzja w tej sprawie ma dopiero zapaść. Kolejowy monopolista tłumaczy tę decyzję drastycznym wzrostem kosztów oraz kurczącym się rynkiem. Od czasu ostatniej regulacji cen same tylko wydatki na energię elektryczną wzrosły 2,4-krotnie. Jednocześnie wolumen przewożonych ładunków dramatycznie stopniał – w 2025 roku kolej przetransportowała 161,3 mln ton towarów, podczas gdy w przedwojennym 2021 roku było to aż 315 mln ton.
Brak wcześniejszych decyzji o urealnieniu stawek w obliczu spadku przewozów o niemal połowę wpędził państwowego przewoźnika w głęboką zapaść. Tylko w 2025 roku strata spółki wyniosła 7,6 mld hrywien, a tempo zadłużania drastycznie wzrosło na początku 2026 roku, przynosząc aż 9,3 mld hrywien straty w okresie od stycznia do kwietnia. Sytuację pogorszyły zniszczenia wojenne i utrata Pokrowska, co od początku 2026 roku odcięło firmę od przychodów z przewozów towarowych na kwotę 7 miliardów hrywien.
Kryzys doprowadził przedsiębiorstwo na skraj niewypłacalności. W styczniu wstrzymano wypłatę odsetek od euroobligacji w wysokości 45 mln dolarów, rozpoczynając trudne rozmowy o restrukturyzacji zadłużenia opiewającego na ponad miliard dolarów. Całkowity deficyt budżetowy przewoźnika na 2026 rok szacowany jest przez Ministerstwo Rozwoju na astronomiczne 40 mld hrywien. W tych okolicznościach plany podwyżek zyskały aprobatę jednego z kluczowych wierzycieli spółki – Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Z taką argumentacją nie zgadzają się jednak najwięksi klienci biznesowi, którzy kwestionują twierdzenia kolei, jakoby to sektor towarowy generował straty. Eksperci Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu zwracają uwagę, że w latach 2023–2024 segment cargo wypracowywał dla przedsiębiorstwa czysty zysk na poziomie 20 mld hrywien rocznie. Dopiero w ubiegłym roku rentowność tego obszaru spadła 3,5-krotnie, przynosząc 5,8 mld hrywien zysku. Przedsiębiorcy obawiają się, że zostaną obarczeni kosztami niewydolności całego systemu, podczas gdy przewozy towarowe od lat stanowiły główne źródło utrzymania dla ukraińskiej kolei.