Zdjęcie: Pixabay
17-07-2026 12:33
Władze Mołdawii rozważają drastyczną podwyżkę cen gazu dla odbiorców indywidualnych. Państwowe przedsiębiorstwo Energocom skierowało do Narodowej Agencji Regulacji Energetyki (ANRE) wniosek o podniesienie taryfy o 45% – z 14,42 lei do 20,93 lei za metr sześcienny (z uwzględnieniem VAT).
Powodem tak dużej podwyżki są zawirowania geopolityczne na Bliskim Wschodzie, co przełożyło się na ogromną zmienność cen na europejskich giełdach. Dotychczasowe kalkulacje opierały się na cenie zakupu rzędu 404,24 euro za 1000 metrów sześciennych, podczas gdy prognozy na drugą połowę 2026 roku przewidują wzrost kosztów aż do 623,54 euro. W efekcie różnic między ceną zakupu a taryfą sprzedaży Energocom wygenerował w pierwszych siedmiu miesiącach roku deficyt sięgający 106,8 mln lei.
Decyzja o wysłaniu wniosku do regulatora wywołała poważny kryzys wizerunkowy wewnątrz państwowej spółki. Do dymisji podał się członek rady administracyjnej Energocomu, Alexandru Slusari, który zarzucił zarządowi działanie za plecami rady i postawienie jej przed faktem dokonanym zaledwie godzinę przed upublicznieniem decyzji. Slusari podał w wątpliwość konieczność natychmiastowego uderzenia w portfele obywateli, argumentując, że strata na poziomie 106 mln lei nie paraliżuje funkcjonowania firmy, a ceny na rynku są bardzo płynne. Szef przedsiębiorstwa, Victor Buzatu, odpierał te zarzuty, tłumacząc, że natychmiastowe zgłoszenie wniosku w przypadku powstania różnic taryfowych jest prawnym i operacyjnym obowiązkiem zarządu.
Niezależni eksperci w większości popierają decyzję o urealnieniu stawek, choć przewidują, że regulator nie zgodzi się na tak radykalny jednorazowy krok. Analityk Sergiu Tofilat szacuje, że ze względu na tańszy surowiec zużyty zimą realna podwyżka wyniesie początkowo około 20%, a pozostała część zostanie rozłożona na kolejny rok. Specjaliści ostrzegają zarazem, że wyższe ceny błękitnego paliwa pociągną za sobą nieuchronny wzrost kosztów ogrzewania miejskiego, choć nie powinny znacząco wpłynąć na ceny energii elektrycznej. Z kolei ekonomista Veaceslav Ioniță zaznacza, że choć giełdowe ceny surowca wzrosły o jedną trzecią i brak jest przesłanek do ich spadku, ostateczny kształt nowych rachunków dla Mołdawian będzie zależał od przyjętego przez państwo harmonogramu zakupów.