Zdjęcie: president.lt
12-03-2026 13:03
Prezydent Czech kontynuuje wizyty w państwach bałtyckich. Prezydenci Litwy i Czech podczas spotkania w Wilnie podkreślili konieczność wzmacniania zobowiązań NATO wobec bezpieczeństwa wspólnoty. Gitanas Nausėda zaznaczył, że dotrzymanie ustaleń dotyczących wydatków obronnych jest kluczowe dla wiarygodności całego Sojuszu. „Jeżeli pojawią się państwa, które odejdą od tej tendencji, uderzy to w zaufanie do NATO jako organizacji kolektywnej obrony” – stwierdził litewski przywódca, wskazując na potrzebę systematycznego zwiększania nakładów do 5% PKB do 2035 roku.
Podczas konferencji prasowej Nausėda wezwał wszystkie państwa członkowskie do konsekwentnej realizacji przyjętych zobowiązań. W rozmowie z czeskim prezydentem Petrem Pavlem dyskutowano m.in. o planach budżetowych Czech na 2026 rok, w których wydatki obronne mają sięgnąć 1,7% PKB. Pavel ocenił taki poziom wydatków jako odpowiedzialne podejście do wspólnego bezpieczeństwa.
Czeski prezydent podkreślił również, że jego kraj nie zamierza wracać do importu rosyjskiej ropy, mimo rosnących cen surowca na światowych rynkach. „Nie będziemy rozważać możliwości powrotu do rosyjskiej energii. Zmniejszyliśmy naszą zależność od rosyjskich źródeł i jest to ostateczne, technicznie niemożliwe do odwrócenia” – zaznaczył Pavel, dodając, że obecnie państwo korzysta z zasobów dostarczanych z południa i zachodu, które w pełni zaspokajają krajowe potrzeby. Rosnące ceny ropy, które w czwartek przekroczyły 100 dolarów za baryłkę, nie zmieniły stanowiska Pragi w kwestii niezależności energetycznej. Pavel podkreślił, że kraj może bezpiecznie polegać na alternatywnych źródłach surowca i kontynuuje politykę dywersyfikacji dostaw.
Czechy osiągnęły całkowitą niezależność energetyczną od Rosji wiosną 2025 roku, kiedy uruchomiono rozbudowany ropociąg z Europy Zachodniej. Decyzja ta była efektem działań Unii Europejskiej po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, mających na celu ograniczenie zależności od rosyjskich paliw kopalnych. Wyjątek w tym zakresie dotyczył jedynie historycznego ropociągu „Družba”, który wcześniej był jedynym dostępnym rozwiązaniem dla Czech.