Zdjęcie: Pixabay
23-07-2026 08:37
Oficjalne komunikaty przekazywane przez Wiktara Chrenina koncentrują się na zapewnieniach o pełnym opanowaniu sytuacji na granicach Białorusi. Szef resortu obrony przekonuje, że w sąsiednich państwach nie są prowadzone żadne przygotowania do działań zbrojnych, a aktywność wojsk NATO oraz sił ukraińskich pozostaje na poziomie minimalnym. Podkreśla przy tym, że na kierunku południowym stacjonują jedynie nieliczne pododdziały sił specjalnych, które wykonują zadania u boku straży granicznej.
W swoich wypowiedziach Wiktar Chrenin stanowczo odrzuca doniesienia o wznoszeniu umocnień wojskowych wzdłuż granicy z Ukrainą. Prace budowlane na Polesiu, obejmujące remonty dróg i mostów, przedstawia jako zwykłe przedsięwzięcia cywilne. Szef reżimowego ministerstwa przyznaje przy tym, że armia ukończyła tworzenie pięciu rejonów obronnych, jednak zaznacza, iż zlokalizowano je wyłącznie na kierunku zachodnim i północnym.
„To, co tam słyszymy, odbieramy oczywiście z uśmiechem. Mówienie o przygotowywaniu przez nas jakichś rejonów obronnych służy wyłącznie wywołaniu napięcia w naszym i ukraińskim społeczeństwie, wbijaniu klina oraz robieniu z nas zagorzałych wrogów. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością” – powiedział Wiktar Chrenin.
Kolejny wątek poruszony przez Wiktara Chrenina dotyczy nowej inicjatywy związanej z przebiegiem kampanii żniwnej. Zgodnie z wytycznymi Łukaszenki, wojskowe komendy uzupełnień i lokalne władze przygotowują system wysyłania słabo pracujących urzędników i rolników na ćwiczenia rezerwy. Minister obrony twierdzi, że celem tego przedsięwzięcia ma być wyłącznie podnoszenie wyszkolenia rezerwistów oraz bezpośrednia pomoc gospodarstwom w polach, a nie kierowanie ich do zasadniczej służby wojskowej.