Zdjęcie: bundeswehr.de
20-09-2026 12:00
Niemiecki resort obrony może sięgnąć po przymusowe przeniesienia żołnierzy, aby zagwarantować pełną gotowość operacyjną swojej brygady pancernej na Litwie. Termin zakończenia formowania jednostki upływa pod koniec 2027 roku, jednak armia wciąż boryka się z niedoborem kadr.
Z najnowszych danych wynika, że ochotnicy obsadzili dotąd blisko 80 procent. wakatów. Choć od końca kwietnia chęć wyjazdu zgłosiło ponad 2500 żołnierzy, luki w personelu skłoniły ministra obrony Borisa Pistoriusa do zapowiedzi wprowadzenia obowiązkowych skierowań do służby zagranicznej.
Kluczowym wyzwaniem pozostaje rekrutacja wykwalifikowanych ekspertów, co zmusza dowództwo do rozważania elastycznych rozwiązań, takich jak krótsze delegacje, system rotacyjny czy wyjazdy krótkoterminowe. „Szczególnie poszukujemy specjalistów z zakresu technologii informacyjnych i innych dziedzin, a znalezienie ich nie jest takie proste” – podkreślił Cornelius Zimmermann, ambasador Niemiec. Dyplomata zaznaczył jednocześnie, że zbudowanie pełnego potencjału brygady stanowi dla jego kraju kwestię bezwzględnego priorytetu.
Decyzja o trwałym stacjonowaniu niemieckich wojsk nad Bałtykiem zapadła latem 2022 roku. Docelowo na Litwę ma zostać przebazowanych około 5000 żołnierzy oraz pracowników cywilnych, a część z nich przeprowadzi się wraz z rodzinami. Zgodnie z harmonogramem główny etap relokacji sił zakończy się w 2026 roku, co pozwoli jednostce w przyszłym roku na osiągnięcie pełnej zdolności bojowej.