Wiadomości

Dalszy los uwolnionych w grudniu przez reżim Łukaszenki, wymaga uwagi

Zdjęcie: Pixabay

Dalszy los uwolnionych w grudniu przez reżim Łukaszenki, wymaga uwagi

Dodał: Andrzej Widera

14-01-2026 08:43

Miesiąc po wywiezieniu z Białorusi 123 uwolnionych więźniów politycznych organizacje demokratyczne, obrońcy praw człowieka i wolontariusze podsumowali w Warszawie skalę pomocy oraz wyzwania stojące przed tą grupą. Byli osadzeni, po przymusowym transporcie w grudniu najpierw na Ukrainę, a następnie do Polski i na Litwę, otrzymali doraźne wsparcie i tymczasowe zakwaterowanie, lecz wciąż mierzą się z problemami legalizacji pobytu, rozdzieleniem z rodzinami, konsekwencjami zdrowotnymi oraz koniecznością adaptacji w nowych krajach.

Przedstawicielka inicjatywy DissidentBY Marina Kasinierowa oceniła, że samo wywiezienie uwolnionych za granicę stanowiło naruszenie ich podstawowych praw. Jak podkreśliła, „ludzie zostali pozbawieni możliwości realizowania elementarnych praw, takich jak dostęp do opieki medycznej czy nawet przebywanie we własnym kraju”, a dodatkowo trafili na terytorium objęte działaniami wojennymi, co miało poważne skutki fizyczne i psychiczne. Zwróciła uwagę, że wielu z nich nie planowało emigracji, część została bez dokumentów, a więzi rodzinne i społeczne zostały zerwane, co komplikuje późniejsze łączenie rodzin.

Koszty pierwszego miesiąca wsparcia przekroczyły 211 tys. euro i zostały pokryte ze środków Międzynarodowego Funduszu Humanitarnego. Pieniądze przeznaczono na żywność, mieszkania, odzież, środki higieny, podstawowe leki, pomoc materialną oraz sprzęt. Przedstawicielka Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego ds. polityki społecznej Olga Zazulińska zaznaczyła, że kwota ta nie obejmuje wkładu innych organizacji i wolontariuszy, którzy również angażują własne zasoby finansowe i ludzkie.

W Polsce trwa proces legalizacji pobytu. Według Pawła Łatuszki, wiceszefa Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego, 83 osoby złożyły już wnioski o ochronę międzynarodową. Dziękował on polskim instytucjom i funkcjonariuszom Straży Granicznej za przyjmowanie dokumentów także w dni wolne, jednocześnie apelując o przyspieszenie procedur. Jak wyjaśniał, „przeciążenie urzędów wydłuża decyzje, a szybka legalizacja jest kluczowa dla socjalizacji, dostępu do rynku pracy i zmniejszenia obciążenia finansowego organizacji pomocowych”. Równolegle prowadzone są rozmowy z polskim MSZ w sprawie wiz dla rodzin i bliskich, zarówno w ramach łączenia rodzin, jak i krótkich wiz umożliwiających odwiedziny.

Na Litwie większość przybyłych wybrała inne ścieżki legalizacji niż azyl. Dyrektor projektowy Freedom House Vitis Jurkonis poinformował, że byli więźniowie składali wnioski o wizy krajowe lub humanitarne pozwolenia na pobyt, a wielu z nich uzyskało już status prawny. Trudniejsza sytuacja dotyczy osób bez paszportów, choć także w ich przypadku przewidziane są procedury umożliwiające uzyskanie dokumentów.

Organizacje pomocowe przygotowują się do kolejnego etapu wsparcia. Koordynatorka inicjatywy Volnyja Weronika Stankiewicz zapowiedziała, że do 20 stycznia wszyscy pozostający w Warszawie zostaną przeniesieni z hoteli i schronisk do osobnych mieszkań finansowanych z funduszu humanitarnego. Każdy z uwolnionych ma przydzielonego koordynatora, ruszają programy rehabilitacji medycznej, kursy językowe oraz działania zmierzające do późniejszego zatrudnienia.

Podczas konferencji zwrócono też uwagę, że potrzeby są znacznie szersze. Oprócz grudniowej grupy pomocy wymagają byli więźniowie polityczni, którzy po odbyciu kar samodzielnie opuścili Białoruś; tylko na Litwie przebywa ich około 300. Zazulińska wskazała również na niejasny status prawny uwolnionych, którym często nie wydano paszportów, a zaświadczenia o zwolnieniu nie zawierają podstaw prawnych. Informowała także o naciskach wobec rodzin pozostających na Białorusi, w tym o groźbach kierowanych przez funkcjonariuszy służb.

Łatuszka określił grudniowe deportacje jako element polityki władz w Mińsku polegającej na pozbywaniu się nielojalnych obywateli. Przypomniał, że Łukaszenka publicznie odrzucił propozycję strony amerykańskiej, by uwolnieni mogli sami zdecydować o pozostaniu w kraju. „To otwarta polityka deportacji i pozbawiania obywateli podstawowych praw, w tym prawa do dokumentów tożsamości”, powiedział, dodając, że wypowiedzi dyktatora zostały udokumentowane i przekazane do Międzynarodowego Trybunału Karnego, który potwierdził ich przyjęcie.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.