Wiadomości

Dymisja estońskiego ministra obrony, czyli wstęp do upadku rządu?

Zdjęcie: Nikola Mirkovic unsplash.com

Dymisja estońskiego ministra obrony, czyli wstęp do upadku rządu?

Dodał: Andrzej Widera

03-09-2026 09:21

Paradoks medialny oraz wyraźny już okres przedwyborczy sprawił, że wybór nowej prezydent Estonii, został przyćmiony inną informacją. Jak podały media, minister obrony Estonii Hanno Pevkur podjął decyzję o podaniu się do dymisji w związku z wynikami kontroli państwowej w podległym mu resorcie oraz wszczęciem śledztwa przez prokuraturę.

Polityk pozostanie na stanowisku co najmniej do połowy września, kiedy to na zwyczajnym posiedzeniu zbierze się estoński parlament, by formalnie przyjąć jego rezygnację. Pevkur podkreślił, że decyzja ta wynika z potrzeby wzięcia pełnej odpowiedzialności politycznej za cały sektor obronny, co ma pomóc w odbudowie zaufania społecznego do sił zbrojnych.

Bezpośrednim powodem dymisji jest raport kontroli państwowej, który ujawnił powszechny bałagan w ewidencji majątku wojskowego oraz nieprawidłowości przy przetargach realizowanych przez Centrum Inwestycji Obronnych )RKIK). Presja na ministra rosła od kilku dni, a jego dymisji domagały się nie tylko partie opozycyjne, ale również ugrupowania współtworzące rządzącą koalicję. Sytuację zaostrzyło wszczęcie postępowania karnego przez prokuraturę w sprawie możliwego celowego ukrywania dokumentów i nieprawidłowości finansowych w resorcie obrony.

Jednym z głównych wątków skandalu jest umowa o wartości 70 milionów euro na zakup amunicji dla Ukrainy, w ramach której wypłacono około 60 milionów euro zaliczki pośrednikom z Indii niemającym wcześniej doświadczenia w tej branży. Dostarczone pociski okazały się wadliwe oraz niekompletne i obecnie zalegają w magazynie w jednym z państw europejskich, a sprawa trafiła do sądu. Problem z ewidencją i nadzorem nasilił się w ostatnich latach, gdy w odpowiedzi na zagrożenia Estonia gwałtownie podniosła wydatki na obronność z 2 do 5 procent dochodu narodowego, w efekcie czego nakłady wzrosły z 768 milionów do 2,4 miliarda euro, przeciążając wydolność administracyjną i systemy księgowe wojska. Odchodzący szef resortu odpiera zarzuty o osobiste zaniedbania, wskazując, że decyzje operacyjne i weryfikacja kontrahentów leżały po stronie agencji wykonawczych.

Kryzys w resorcie obrony wywołał reakcje polityczne gdyż grozi to upadkiem całego rządu, a przypomnijmy, że od kilku tygodni rząd nie posiada większości w parlamencie. Największa partia opozycyjna rozpoczęła konsultacje w sprawie złożenia wniosku o wotum nieufności wobec premiera Kristena Michala. „Gdy od obywateli wymaga się coraz większych nakładów na bezpieczeństwo, państwo musi brać odpowiedzialność za każde euro, a dymisja jednego ministra nie zwalnia szefa rządu z odpowiedzialności za całokształt polityki” – zaznaczył Lauri Laats, szef klubu Partii Centrum w parlamencie.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.