Wiadomości

Estońskie prawo wobec symboli wojny

Zdjęcie: Flickr

Estońskie prawo wobec symboli wojny

Dodał: Andrzej Widera

03-02-2026 08:07

Estońskie przepisy ograniczające publiczne eksponowanie symboli kojarzonych ze wspieraniem rosyjskiej agresji pozostają jednym z najbardziej problematycznych elementów prawa wprowadzonego po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Od momentu wejścia w życie zmian w kodeksie karnym wiosną 2022 roku policja wszczęła już ponad tysiąc postępowań w sprawach o wykroczenia, a średnia wysokość nakładanych grzywien przekracza 400 euro.

Najwięcej interwencji dotyczyło symboli uznawanych za wyraz poparcia dla agresji, takich jak litera Z czy wstążka św. Jerzego. Tylko w 2025 roku organy ścigania odnotowały 213 przypadków kwalifikowanych jako usprawiedliwianie lub wspieranie zbrodni międzynarodowych. Jak podkreślają przedstawiciele Policji i Straży Granicznej, reakcja służb jest dostosowana do konkretnej sytuacji, a postępowania często kończą się pouczeniem lub mandatem, choć zdarzały się również surowsze kary, w tym areszt.

Zdaniem resortu sprawiedliwości intencją ustawodawcy było pozostawienie funkcjonariuszom szerokiego marginesu uznania. Doradca ministerstwa Priit Põiklik wskazuje, że prawo celowo nie zostało sformułowane szczegółowo, aby umożliwić ocenę kontekstu i zakończenie sprawy już na miejscu interwencji. W praktyce jedynie kilkadziesiąt spraw trafiło do sądów, gdzie orzekano głównie kary finansowe.

Krytycy regulacji zwracają jednak uwagę na jej niejednoznaczność. Były szef estońskiej adwokatury Jaanus Tehver uważa, że przepisy nie precyzują w sposób wystarczający, jakie zachowania podlegają karze, co prowadzi do sporów i niepewności prawnej. „Problem polega na tym, że policja jednocześnie interpretuje normę i ją stosuje, a dla obywatela skutki takiego działania są często trudne do przewidzenia” – ocenił, dodając, że prawo to generuje więcej konfliktów niż realnych korzyści.

Rozbieżności interpretacyjne znalazły odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który raz uchylał nałożone grzywny, a innym razem uznawał je za zasadne. Sąd podkreślił, że każdorazowo należy oceniać znaczenie symbolu z perspektywy „przeciętnego, rozsądnego człowieka”, biorąc pod uwagę okoliczności jego użycia. Mimo trwających sporów policja i część obserwatorów życia publicznego wskazują, że zakazane symbole zniknęły z przestrzeni publicznej, co – ich zdaniem – świadczy o realnym wpływie nowych przepisów na zachowania społeczne.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.