Zdjęcie: Pixabay
06-08-2026 08:33
Wczoraj jednym z głównych tematów w estońskich mediach stała się umowa ze Szwecją dotycząca wynajmu miejsc w zakładzie karnym w Dorpacie (Tartu). Pierwsza grupa szwedzkich skazanych przybędzie do Estonii w połowie sierpnia, choć dokładna data jest utajniona ze względów bezpieczeństwa.
Do końca września liczba osadzonych wzrośnie do 100, pod koniec roku osiągnie 200, a w przyszłym roku docelowo sięgnie 600 osób. Średni czas pobytu wyniesie około dziewięciu miesięcy, po czym więźniowie wrócą do Szwecji przed odbyciem całej kary. Porozumienie kategorycznie wyklucza przyjmowanie terrorystów, szefów przestępczości zorganizowanej, a także kobiet i nieletnich. Koszty utrzymania oraz wyszkolenia estońskich kadr w pełni pokryje strona szwedzka, co pozwala zagospodarować nowoczesny, ale dotąd częściowo pusty obiekt.
Zgodnie z podpisanym w środę memorandum, osadzeni ze Szwecji będą podlegać estońskiemu prawu i lokalnej służbie więziennej, jednak wynegocjowano specyficzne warunki odbywania kary. W celach zachowają prawo do noszenia własnych ubrań więziennych, dostępu do szwedzkich kanałów telewizyjnych oraz całodobowego korzystania z prądu. Rygorystycznie uregulowano również wizyty – każdy odwiedzający musi przejść weryfikację przeszłości, a przepustek poza teren zakładu nie przewidziano.
W związku z realizacją porozumienia więzienie w Dorpacie prowadzi intensywną rekrutację i szuka blisko 300 nowych pracowników. Zainteresowanie pracą jest duże – w trwającym naborze wpłynęło już niemal 400 zgłoszeń, z czego pierwsze 20 osób zostało zatrudnionych, a kilkadziesiąt kolejnych przechodzi procedury sprawdzające. Choć umowa ma charakter długoterminowy, w przypadku ewentualnego jej wypowiedzenia przez Estonię przewidziano 12-miesięczny okres przejściowy na ewakuację więźniów z powrotem do Szwecji.