Zdjęcie: Pixabay
22-07-2026 14:20
Władze w Kiszyniowie i przedstawiciele Gagauzji przyspieszają rozmowy w sprawie organizacji nadchodzących wyborów lokalnych. Prezydent Maia Sandu spotkała się z burmistrzami oraz deputowanymi gagauskiego parlamentu, aby uzgodnić wprowadzenie spójnych reguł głosowania i ostatecznie uporządkować podział kompetencji między stolicą a władzami w Komracie.
Przełomem okazało się orzeczenie Sądu Konstytucyjnego, który odebrał regionalnym władzom prawo do powoływania własnej komisji wyborczej oraz decydowania o obsadzie stanowisk w lokalnej policji i służbach bezpieczeństwa. Sędziowie uznali, że zasady wyłaniania władz muszą być jednakowe w całym kraju, co oznacza przejście na system proporcjonalny – taki sam, jak w wyborach do parlamentu krajowego. Aby umożliwić przeprowadzenie głosowania jeszcze tej jesieni, mołdawski parlament ma szybko uchwalić odpowiednie zmiany w prawie. Zakończy to wielomiesięczny pat, trwający od końca 2025 roku, gdy wygasły mandaty lokalnych deputowanych.
Komentując sytuację w regionie, nowy premier Mołdawii, Vasile Tofan, wyraził nadzieję na rozsądek mieszkańców Gagauzji i ostrzegł przed wpływami zbiegłego oligarchy Ilana Şora, którego działania uznaje za próbę destabilizacji państwa. Szef rządu zadeklarował, że Kiszyniów będzie konsekwentnie przywracał ład prawny na terenie autonomii, traktując ją zarazem jako istotnego partnera gospodarczego, między innymi w wymianie handlowej z Turcją.
Przewodniczący regionalnego parlamentu Valentin Gaidarji dobrze ocenił przebieg rozmów z prezydent Sandu, podkreślając wolę obu stron do stopniowego rozwikłania narastających problemów. Dalsze spotkania mają doprowadzić do porozumienia, które pogodzi wymogi konstytucyjne z potrzebami mieszkańców regionu.