Zdjęcie: Pixabay
02-07-2026 09:29
Litewskie władze rozważają zmianę przepisów konstytucyjnych, która umożliwiłaby rozmieszczenie na terytorium kraju broni masowego rażenia w ramach struktur NATO. Obecnie obowiązujący artykuł 137 litewskiej konstytucji zabrania lokowania takiej broni oraz zagranicznych baz wojskowych.
Inicjatywę dostosowania prawa popiera pełniący obowiązki ministra obrony Robertas Kaunas, który podkreśla, że obecne ograniczenia blokują pełne wykorzystanie potencjału obronnego Sojuszu w razie kryzysu. Szef resortu uspokaja jednocześnie, że intencją nie jest sprowadzanie broni jądrowej w czasie pokoju, lecz zapewnienie skutecznego odstraszania w warunkach wojennych. Litwa pozostaje bowiem jednym z ostatnich państw w Europie Wschodniej z tak kategorycznym zakazem.
Dyskusja nad zmianą ustawy zasadniczej nabrała tempa po doniesieniach medialnych, z których wynika, że Stany Zjednoczone rozważają rozszerzenie programu rozmieszczania arsenału nuklearnego poza sześć europejskich państw, które obecnie goszczą amerykańskie bombowce. Krajami zainteresowanymi utworzeniem odpowiednich baz dla załóg i samolotów są państwa wschodniej flanki NATO, w tym Polska oraz kraje bałtyckie. W litewskim parlamencie ruszyło już szacowanie poparcia dla tej reformy, o czym informował lider konserwatystów Laurynas Kasčiūnas. Choć przewodniczący Sejmu Juozas Olekas oraz prezydent Gitanas Nausėda opowiadają się za debatą, pełniąca obowiązki premiera Inga Ruginienė sugeruje, że szybszym rozwiązaniem mogłoby być przyjęcie aktu prawnego niższego rzędu.
Plany te krystalizują się w cieniu rosnących obaw przed rosyjskimi prowokacjami, które były tematem niedawnego spotkania ministrów obrony NATO. Resort obrony na Litwie wskazuje na widoczną desperację Kremla, wywołaną faktem, że działania wojenne za sprawą ukraińskich dronów przenoszą się do samej Rosji, wywołując tam między innymi braki paliwa na stacjach benzynowych. W odpowiedzi Moskwa zaostrza agresywną retorykę, oskarżając państwa bałtyckie o rzekome udostępnianie przestrzeni powietrznej dla ukraińskich bezzałogowców oraz tradycyjnie powołując się na potrzebę ochrony mniejszości rosyjskojęzycznej w Estonii i na Łotwie. Jak zauważył minister Kaunas, ta retoryka zawsze była obecna ze strony Rosji, jest agresywna i ma charakter ciągły, jednak obecnie powielane zarzuty są całkowitą nieprawdą. Nadchodzący szczyt Sojuszu w Ankarze ma przynieść decyzje o wzmocnieniu obrony powietrznej w Europie Wschodniej oraz zwiększeniu elastyczności dowództwa sił NATO jeszcze przed ewentualnym powołaniem się na artykuł 5.
Równolegle państwa bałtyckie i Polska intensyfikują wymianę danych wywiadowczych, przygotowując się na potencjalne operacje hybrydowe, akty sabotażu czy naruszenia granic przez nieoznakowanych żołnierzy. Reagując na te sygnały, litewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, podjęło decyzję o natychmiastowym wzmocnieniu ochrony kluczowych obiektów cywilnych i wojskowych. Działania prewencyjne objęły ochronę fizyczną mostów, węzłów komunikacyjnych, elektrowni oraz systemów przesyłu gazu. Za bezpieczeństwo tej infrastruktury odpowiada Służba Bezpieczeństwa Publicznego, a w razie konieczności wsparcia udzielić ma również armia.