Zdjęcie: Flickr
18-09-2026 09:54
Łotewski parlament, mimo sprzeciwu części opozycji, przyjął w ekspresowym tempie nowelizację prawa kolejowego, która ma ograniczyć tranzyt rosyjskiego zboża przez łotewskie porty poprzez czterokrotne podwyższenie opłat za korzystanie z infrastruktury szynowej. Rząd w Rydze zdecydował się na podniesienie taryf zamiast wprowadzenia całkowitego zakazu wjeżdżania pociągów z Rosji, obawiając się procesów sądowych z międzynarodowymi koncernami handlującymi ziarnem oraz kroków odwetowych ze strony Moskwy.
Wybrane rozwiązanie ma uderzyć w opłacalność przewozów, unikając jednocześnie bezpośredniego łamania przepisów międzynarodowych. Minister transportu Rihards Kozlovskis ostrzegł podczas debat, że ewentualny pełny zakaz doprowadziłby do asymetrycznej odpowiedzi Rosji, w tym zablokowania tranzytu zbóż z Kazachstanu i Uzbekistanu, co mogłoby kosztować łotewski budżet około 130 milionów euro rocznie. Jeśli mimo drastycznej podwyżki stawek część transportów pozostanie na torach, wygenerowane w ten sposób dodatkowe zyski państwo planuje przekazać na wsparcie Ukrainy.
Głosowanie wywołało ostrą spór polityczny w Saeimie, wpisujący się w trwającą kampanię wyborczą. Przedstawiciele koalicji rządzącej oraz Zjednoczenia Narodowego podkreślali, że Łotwa nie może pozostać główną magistralą dla rosyjskiego eksportu rolnego, co negatywnie wpływa na wizerunek kraju na arenie międzynarodowej. Z kolei politycy ugrupowań opozycyjnych – „Łotwa na Pierwszym Miejscu” oraz dawnej partii „Dla Stabilności!” – głosowali przeciw, zwracając uwagę na zagrożenie dla miejsc pracy w portach i sektorze logistycznym oraz zarzucając rządzącym populistyczną zagrywkę przedwyborczą. Zmiany wejdą w życie po upływie kilku tygodni wymaganych na dopełnienie formalności.