Wiadomości

Reakcje po dymisji Andrija Jermaka

Zdjęcie: Wikipedia

Reakcje po dymisji Andrija Jermaka

Andrzej Widera

29-11-2025 09:00

Wczorajsza dymisja Andrija Jermaka, wieloletniego szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, wywołała reakcje na arenie międzynarodowej, które daleko wykraczają poza granice samego kraju. Decyzję o rezygnacji ogłoszono zaledwie kilka godzin po przeszukaniu jego domu przez służby antykorupcyjne prowadzące śledztwo w sprawie możliwego wyprowadzenia z sektora energetycznego środków o wartości około stu milionów dolarów.

Występując w nagraniu wideo, Wołodymyr Zełenski zapowiedział reorganizację kancelarii oraz serię rozmów, które mają wyłonić nową ekipę jego otoczenia. Na Ukrainie krok ten został odebrany jako początek najpoważniejszej przebudowy systemu władzy od początku rosyjskiej inwazji. Zełenski zapewnił, że reorganizacja jego kancelarii ma służyć wzmocnieniu efektywności państwa i odbudowie przejrzystości procesów decyzyjnych. Według prezydenta rozmowy z USA oraz innymi partnerami przejmie zespół składający się z przedstawicieli sił zbrojnych, MSZ, wywiadu oraz Rady Bezpieczeństwa Narodowego, co ma zagwarantować ciągłość negocjacji mimo roszad personalnych.

Wypowiedzi przedstawicieli NABU i SAPO wskazują, że śledztwo koncentruje się na niejasnych przepływach finansowych z okresu intensywnych rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną. Śledczy badają, czy w czasie, gdy całe regiony pozostawały bez prądu, a państwo próbowało stabilizować system energetyczny, doszło do zorganizowanego procederu wyprowadzania funduszy. Jermak potwierdził, że w pełni współpracował podczas rewizji i udostępnił wszystkie materiały, jednocześnie podkreślając, że nie postawiono mu żadnych zarzutów. W tle pojawia się również wątek operacji "Midas" oraz budowy willi w Kozinie, jednak prokuratorzy nie potwierdzili, by Jermak występował na jakichkolwiek nagraniach operacyjnych jako osoba o pseudonimie „Ali Baba”.

Dymisja uderzyła w samo centrum ukraińskiego systemu decyzyjnego. Jermak miał bowiem następnego dnia poprowadzić w Miami rozmowy z wysłannikami administracji Donalda Trumpa dotyczące amerykańskiej propozycji uregulowania trwającej wojny. Po jego odejściu funkcję szefa delegacji przejął Rustem Umierow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, który dotychczas odpowiadał za część kontaktów z Waszyngtonem. Choć w Kijowie zapewniono, że stanowisko Ukrainy wobec planu amerykańskiego pozostaje niezmienione, dyplomaci nie ukrywają, że nagła zmiana w tak kluczowym momencie komplikuje rytm negocjacji.

Sytuacja natychmiast odbiła się szerokim echem w Europie. Donald Tusk jako jeden z pierwszych europejskich liderów publicznie skomentował wydarzenia w Kijowie, wiążąc je z szerszym kontekstem politycznym na kontynencie. W swoim wpisie podkreślił, że jednoczesne przetasowania na Ukrainie, niejasności w rozmowach nad przedstawianym przez stronę amerykańską „planem Witkoffa” oraz aktywność niektórych państw w relacjach z Rosją tworzą, jak to ujął, „fatalną kombinację”. Zwrócił uwagę na fakt, że Viktor Orbán udał się do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem, co w ocenie Tuska tworzy niepokojący łańcuch politycznych sygnałów w chwili, gdy w Kijowie ujawnia się wewnętrzny kryzys.

Wcześniejsze działania Budapesztu, w tym słowa Orbána o gotowości uczynienia Węgier miejscem potencjalnych rozmów pokojowych z udziałem Rosji, spowodowały napięcie w regionie. W tym kontekście dymisja jednego z najważniejszych urzędników Ukrainy została w Europie odebrana jako wydarzenie, które może osłabić pozycję Kijowa lub przynajmniej spowolnić proces koordynacji z kluczowymi partnerami zachodnimi.

Pozycja Jermaka od lat była filarem ukraińskiej architektury władzy. Uważany za głównego doradcę prezydenta i nieformalnego koordynatora działań parlamentu, rządu i służb bezpieczeństwa, odgrywał centralną rolę nie tylko w polityce bezpieczeństwa, lecz także w kształtowaniu relacji Ukrainy z partnerami międzynarodowymi. W warunkach pełnoskalowej wojny jego znaczenie rosło, a kancelaria prezydenta stopniowo stawała się głównym centrum zarządzania państwem. Ten model koncentracji decyzji spotykał się jednak ze sprzeciwem części parlamentarzystów obozu rządzącego, którzy w ostatnich tygodniach coraz śmielej wskazywali na konieczność zmian.

Jak zauważają ukraińskie media, dla Kijowa kluczowe jest teraz utrzymanie zaufania Zachodu i potwierdzenie zdolności państwa do funkcjonowania stabilnie mimo wewnętrznych zawirowań. Komisja Europejska oceniła, że działania NABU i SAPO pokazują dojrzałość ukraińskich instytucji antykorupcyjnych i ich gotowość do prowadzenia dochodzeń na najwyższych szczeblach władzy. To, jak podkreślono, element istotny dla procesu integracji europejskiej, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny i wysiłków dyplomatycznych Kijowa.

Odejście Jermaka oznacza zamknięcie etapu, w którym jego wpływ był jednym z głównych czynników nadających kształt ukraińskiej polityce. Teraz przed władzami stoi zadanie odbudowania równowagi wewnętrznej w otoczeniu prezydenta oraz zapewnienia, że kryzys na szczytach władzy nie zostanie wykorzystany przez rosyjską propagandę ani nie zachwieje relacjami z kluczowymi partnerami Zachodu. Jak podają media, w obliczu wojny i jednoczesnych napięć na europejskiej scenie politycznej każdy błąd może bowiem pociągać za sobą konsekwencje wykraczające poza granice kraju.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.