Zdjęcie: VSAT
18-02-2026 08:16
Czasowe wstrzymanie ruchu lotniczego nad Wilnem było kolejnym epizodem w narastającym problemie związanym z balonami nadlatującymi z Białorusi. Litewskie władze poinformowały, że 17 lutego o godz. 20.30 wprowadzono ograniczenia w przestrzeni powietrznej nad stołecznym lotniskiem w związku z wykryciem balonów.
W komunikacie podkreślono, że działania te miały związek z „hybrydowym atakiem prowadzonym przez Białoruś przeciwko Litwie, lotnictwu cywilnemu oraz społeczeństwu”. Choć początkowo zakaz lądowań miał obowiązywać do 21.30, został przedłużony do 22.05, jednak ostatecznie lotnisko wznowiło działalność o 21.45. Wcześniej, w październiku, listopadzie i grudniu działalność portu lotniczego w Wilnie była już kilkakrotnie wstrzymywana z powodu zagrożenia przemytem.
Balony wykorzystywane do przerzutu papierosów z Białorusi pojawiają się również nad innymi państwami regionu. We wtorek estońscy funkcjonariusze policji i straży granicznej (PPA) otrzymali zgłoszenie od rybaka, który zauważył na zamarzniętym jeziorze Pejpus biały balon z doczepionymi kartonami. Funkcjonariusze dotarli na miejsce i około trzech kilometrów od linii granicznej z Rosją znaleźli trzy paczki zawierające łącznie 30 tysięcy papierosów z białoruskimi znakami akcyzy. Przemyt został przekazany służbom podatkowym i celnym. Szef południowego biura straży granicznej Meelis Saarepuu ocenił, że „z dużym prawdopodobieństwem chodzi o przemyt wysłany z Białorusi do Europy”, zaznaczając, iż trasa takich balonów jest nieprzewidywalna i zależy głównie od wiatru oraz warunków atmosferycznych. Estońskie służby analizują obecnie, czy tym razem towar miał trafić celowo do Estonii.
Podobne działania ujawniono także na granicy polsko-białoruskiej. Kilka dni temu funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, działając pod nadzorem prokuratury w Sokółce, zatrzymali osiem osób podejrzanych o organizowanie przemytu papierosów z wykorzystaniem balonów meteorologicznych. Wśród nich znalazło się czterech obywateli Polski w wieku od 20 do 44 lat oraz czterech obywateli Litwy w wieku od 30 do 34 lat. Usłyszeli oni zarzuty przemytu wyrobów tytoniowych oraz naruszenia przepisów dotyczących przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainie i ochrony bezpieczeństwa narodowego.
Za te czyny grozi kara co najmniej trzech lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec czterech Litwinów i jednego Polaka, natomiast pozostali podejrzani zostali objęci dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju. Wobec obywateli Litwy wszczęto także postępowania administracyjne zakończone decyzją o wydaleniu z Polski z pięcioletnim zakazem wjazdu.