Zdjęcie: Pixabay
17-04-2026 09:18
Decyzja białoruskiego Sądu Najwyższego o uznaniu działającego w Wilnie Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego za organizację ekstremistyczną wywołała stanowczy sprzeciw litewskich władz oraz instytucji międzynarodowych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy określiło to posunięcie jako bezprecedensowy atak na suwerenność kraju oraz rażące naruszenie norm prawa międzynarodowego.
Wilno podkreśla, że nie uznaje żadnych skutków prawnych tego orzeczenia na swoim terytorium i zapowiada podjęcie kroków dyplomatycznych na szczeblu unijnym. To kolejny wrogie działanie reżimu Łukaszenki przeciwko Litwie i Unii Europejskiej, które stwarza bezpośrednie zagrożenie dla studentów i wykładowców dążących do zdobycia rzetelnego wykształcenia poza kontrolą polityczną Mińska.
Władze reżimu w Mińsku argumentują swoją decyzję rzekomym prowadzeniem przez uczelnię działań mających na celu destabilizację sytuacji społeczno-politycznej w kraju. Według białoruskiego wymiaru sprawiedliwości uniwersytet ma być narzędziem w rękach zagranicznych służb specjalnych, służącym uderzaniu w interesy państwa. Z taką narracją kategorycznie nie zgadza się społeczność akademicka oraz przedstawiciele dyplomacji. To jest ewidentny i bezzasadny atak na wolność akademicką, wolność słowa oraz podstawowe prawo do nauki, ogłosiła Europejska Służba Działań Zewnętrznych, deklarując pełne wsparcie dla placówki, która od lat kształci białoruską młodzież zmuszoną do emigracji z powodów politycznych.
Europejski Uniwersytet Humanistyczny, założony pierwotnie w Mińsku w 1992 roku, został zmuszony do zakończenia tam działalności w 2004 roku. Dzięki wsparciu rządu Litwy, Komisji Europejskiej oraz partnerów z USA i państw nordyckich, uczelnia od 2006 roku legalnie kształci studentów w Wilnie. Solidarność z instytucją wyraziły również resorty dyplomacji Szwecji i Finlandii, wskazując, że penalizacja współpracy naukowej jest elementem szerszej kampanii represji wymierzonej w społeczeństwo obywatelskie. Głos zabrała także Konferencja Rektorów Uniwersytetów Litewskich, która wezwała światową naukę do potępienia prób politycznego sterowania szkolnictwem wyższym. Próby politycznej kontroli szkolnictwa wyższego i ograniczania działalności akademickiej są sprzeczne z zasadami społeczeństw demokratycznych i nie mogą być tolerowane, zaznaczono w oświadczeniu rektorów.
Dodatkowo napięcia na linii Wilno-Mińsk nie obniża przecież incydent graniczny, do którego doszło w okolicach miejscowości Krakuny. Litewska Straż Graniczna odnotowała naruszenie linii granicznej przez uzbrojonego funkcjonariusza z Białorusi. Mężczyzna wszedł około metra w głąb litewskiego terytorium i usiadł na betonowym bloku blokującym nieczynne przejście graniczne, po czym wrócił do swojej grupy patrolującej drugą stronę granicy. W związku z tym wydarzeniem litewskie służby wszczęły już dochodzenie pod nadzorem prokuratury w Wilnie.