Wiadomości

Spór o miliony dolarów między Tyraspolem a Kiszyniowem

Zdjęcie: Pixabay

Spór o miliony dolarów między Tyraspolem a Kiszyniowem

Dodał: Andrzej Widera

08-05-2026 09:54

Konflikt finansowy między Mołdawią a Naddniestrzem wkroczył w nową fazę po oficjalnym wystąpieniu rządu w Tyraspolu z żądaniem zwrotu milionów dolarów. Administracja Naddniestrza utrzymuje, że tamtejsze firmy wypracowały fundusze, które następnie zostały przejęte przez mołdawskie organy celne. Według szacunków przedstawionych przez stronę naddniestrzańską, od początku 2024 roku mowa o kwocie przekraczającej 28 milionów dolarów, co stało się zarzewiem sporu podczas niedawnego spotkania grup roboczych zajmujących się gospodarką.

Przedstawiciele władz w Tyraspolu, w tym tamtejszy resort gospodarki, stoją na stanowisku, że pieniądze te pochodzą z podatków generowanych przez firmy operujące na terenie Naddniestrza. W oficjalnych komunikatach skierowanych do rządu w Kiszyniowie domagają się oni wyjaśnień w sprawie przeznaczenia tych kwot oraz ich natychmiastowego przekazania. Lider regionu, Wadim Krasnosielski, argumentuje, że środki te powinny służyć wyłącznie rozwojowi lokalnej gospodarki. Deklaruje on jednocześnie otwartość na współpracę z partnerami zewnętrznymi, w tym z państwami Unii Europejskiej, pod warunkiem, że Tyraspol będzie miał bezpośredni wpływ na zarządzanie funduszami.

Reakcja mołdawskich władz na te roszczenia jest jednak negatywna. Igor Grosu, przewodniczący parlamentu, kategorycznie odrzucił możliwość oddania kontroli nad finansami władzom nieuznawanym na arenie międzynarodowej. Polityk wyraził głęboką nieufność wobec propozycji składanych przez Tyraspol, podkreślając, że nie można powierzać pieniędzy obywateli Mołdawii organom działającym poza ramami prawnymi państwa. Jak mógłby niekonstytucyjny i nieuznawany organ zarządzać pieniędzmi obywateli Mołdawii? Oceniam to źle. Nie ufam im – stwierdził jednoznacznie szef parlamentu.

Spór ten uwypukla napięcia wokół tak zwanego funduszu konwergencji, nad którym Tyraspol chciałby sprawować pieczę. Choć Krasnosielski deklaruje gotowość naddniestrzańskich specjalistów do współpracy i przyjmowania inwestycji, stanowisko Kiszyniowa pozostaje nieugięte w kwestii suwerenności finansowej i legalności władz. Biuro ds. Polityki Reintegracji na razie wstrzymuje się od szerszych komentarzy w tej sprawie, jednak ostry ton liderów politycznych sugeruje, że porozumienie w kwestii zwrotu milionów dolarów żądanych przez Naddniestrze jest obecnie mało prawdopodobne.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.