Zdjęcie: Pixabay
29-08-2026 09:00
Cyberprzestępca odpowiedzialny za złamanie zabezpieczeń w łotewskiej Dyrekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (CSDD) podjął próby infiltracji również innych systemów państwowych na Łotwie. Z ustaleń eksperckiej instytucji Cert.lv wynika, że zbieżność czasowa oraz zastosowane techniki wskazują na szerszą operację wymierzoną w cyfrowe bazy danych.
Uderzenie na bazę CSDD nastąpiło poprzez zewnętrzną aplikację medyczną, z której korzystają lekarze wydający zaświadczenia kierowcom. Napastnik wykorzystał niewykrytą wcześniej podatność oraz brak dwuetapowego uwierzytelniania, co pozwoliło mu na stopniowe przełamywanie kolejnych barier i pobranie danych o płatnościach 1,2 miliona osób oraz 200 tysięcy firm. „Izolacja obszarów ryzyka nie została należycie wykonana. Intruz mógł kierować zapytania do bazy i wyciągać z niej informacje poprzez komunikaty o błędach” – wyjaśnił Varis Teivāns, zastępca szefa instytucji Cert.lv.
Wobec zagrożenia wyciekiem informacji policja wszczęła śledztwo dotyczące nielegalnego dostępu do kluczowych systemów i użycia złośliwego oprogramowania. Służby objęły sieć stałym monitoringiem pod kątem obecności skradzionych baz na czarnym rynku. „To ogromny wolumen danych, który w rękach przestępców daje możliwości prowadzenia znacznie bardziej precyzyjnych i spersonalizowanych oszustw skierowanych przeciwko konkretnym osobom” – zaznaczył Jānis Markuns z policyjnego Wydziału ds. Walki z Cyberprzestępczością.
Ostatnie wydarzenia wpisują się w szerszy kontekst zagrożeń i nawiązują do największego wycieku danych na Łotwie sprzed dwóch lat, kiedy z systemów niemal wszystkich samorządów przejęto ponad 25 milionów rekordów. Wówczas dostęp do baz uzyskano z zagranicy. W tamtej sprawie łotewskie organy ścigania nadal prowadzą czynności i oczekują na odpowiedzi na wysłane wnioski o międzynarodową pomoc prawną, co wskazuje na złożoność dochodzeń w tym przypadku .