Wiadomości

Ukraina: widmo dymisji gen. Syrskiego

Zdjęcie: Pixabay

Ukraina: widmo dymisji gen. Syrskiego

Andrzej Widera

21-07-2026 08:40

Od kilku dni w największych ukraińskich miastach – w tym w Kijowie, Lwowie, Odessie czy Charkowie – trwają demonstracje. Manifestujący domagają się przywrócenia na stanowisko niedawno zdymisjonowanego szefa resortu obrony Mychajła Fedorowa oraz ustąpienia naczelnego dowódcy sił zbrojnych generała Ołeksandra Syrskiego.

Falę wzburzenia wywołało odwołanie ministra kojarzonego z udanymi atakami na rosyjski sektor energetyczny oraz dynamicznym rozwojem technologii bezzałogowych na froncie. Do czasu wyłonienia stałego następcy obowiązki szefa resortu przejął jego dotychczasowy zastępca Jewhen Chmara.

Napięcie wokół dowództwa wojskowego przełożyło się na doniesienia o możliwych zmianach kadrowych na samym szczycie armii. Z ustaleń prasowych wynika, że prezydent Wołodymyr Zełenski rozważa odwołanie gen. Syrskiego pod wpływem presji społecznej, choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, a na liście potencjalnych następców znajduje się kilkunastu kandydatów. Najczęściej wymienia się generała dywizji Mychajła Drapatego, kierującego Dowództwem Sił Połączonych, z którym Zełenski niedawno się spotkał. Oficjalne komunikaty kancelarii prezydenckiej oraz Sztabu Generalnego zdementowały jednak te doniesienia, podkreślając, że obecny dowódca wciąż w pełni sprawuje swoje obowiązki.

Sam gen. Ołeksandr Syrski odniósł się do narastającego kryzysu w opublikowanym oświadczeniu, przepraszając byłego ministra za ewentualne szorstkie relacje i apelując o zaprzestanie publicznych sporów w czasie wojny. Wskazał, że różnice zdań między resortem obrony a dowództwem armii są naturalnym elementem funkcjonowania państwa, a podział ról w systemie obronnym jasno określa odpowiedzialność za zakupy, strategię i dowodzenie. „Dla mnie było niespodzianką dowiedzieć się, że mieliśmy z panem ministrem konflikt. Traktowałem nasze relacje jako robocze: z trudnymi pytaniami i różnymi stanowiskami” – zaznaczył gen. Ołeksandr Syrski.

W odniesieniu do zarzutów dotyczących niedostatecznego wykorzystania nowoczesnych technologii na froncie, dowódca przypomniał, że to z jego inicjatywy powołano odrębną formację poświęconą systemom bezzałogowym, oddając ją w ręce doświadczonego dowódcy polowego. Zauważył przy tym, że wygranie konfliktu z przeważającym przeciwnikiem wymaga zrównoważonego zaopatrzenia we wszystkie rodzaje uzbrojenia – od artylerii i obrony powietrznej po środki walki elektronicznej – a całkowite przestawienie armii wyłącznie na drony w krótkim czasie byłoby niebezpieczną awanturą.

„Najbardziej zadziwiający zarzut, jaki słyszałem, to że rzekomo 'nie chcę walczyć dronami'. Drony dają dziś dużą część rażeń, to fakt. Ale żeby przygotować pole bitwy pod ich skuteczne działanie, potrzebna jest artyleria, moździerze, środki inżynieryjne czy obrona powietrzna” – podsumował gen. Ołeksandr Syrski.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.