Zdjęcie: Pixabay
29-08-2025 09:51
Jak już informowaliśmy, pod koniec 2025 roku ukraiński rząd planuje ogłoszenie przetargu na przekazanie w koncesję terminalu kontenerowego w porcie Czarnomorsk. Inwestor prywatny miałby zarządzać nim przez czterdzieści lat, inwestując co najmniej 50 mln dolarów i wykazując się doświadczeniem w prowadzeniu terminali w różnych krajach.
Terminal o powierzchni 19 hektarów i możliwościach przeładunku do 760 tys. TEU rocznie wymaga modernizacji, pogłębienia nabrzeży oraz poprawy logistyki drogowej. Projekt ten postrzegany jest jako szansa na podniesienie konkurencyjności ukraińskich portów, choć realizacja planów odbywa się w trakcie wojny.
Przed 2022 rokiem Ukraina rozwijała rynek kontenerowych przewozów morskich – tylko w 2021 roku obsłużono ponad milion TEU, z czego większość trafiła do portów tzw. Wielkiej Odessy. Wraz z początkiem pełnoskalowej inwazji największe światowe linie żeglugowe, takie jak Maersk czy MSC, wycofały się z Ukrainy, a przeładunki gwałtownie spadły. Ruch częściowo przeniósł się do portów naddunajskich i zagranicznych, przede wszystkim do Konstancy oraz Gdańska i Gdyni. Choć w 2022 roku kraj obsłużył zaledwie nieco ponad 63 tys. TEU, to z czasem zaczęły się pojawiać sygnały odbudowy rynku.
W 2024 roku dzięki powrotowi części przewoźników i możliwości ubezpieczania ładunków od ryzyka wojennego przeładunki wzrosły do 130 tys. TEU, a rok później tempo wzrostu okazało się jeszcze wyższe. Współpraca ukraińskich firm z międzynarodowymi liniami, które początkowo unikały samodzielnych wejść do portów, pozwoliła na częściowy powrót kontenerów. W 2025 roku do Odessy i Czarnomorska zaczęły ponownie zawijać statki obsługiwane przez HHLA, Maersk i CMA CGM, choć nadal nie były to największe kontenerowce.
Mimo że część globalnych operatorów wstrzymuje się z powodu obaw o bezpieczeństwo, w branży rośnie przekonanie, że ukraińskie porty mogą odzyskać znaczną część ruchu przejętego przez Rumunię i kraje bałtyckie. Według szacunków możliwy jest powrót nawet 500–550 tys. TEU, jeśli uda się poprawić bezpieczeństwo oraz uprościć procedury celne.
Nie brakuje również oznak zainteresowania ze strony inwestorów międzynarodowych. Mediterranean Shipping Company przejęła udziały w ukraińskich operatorach logistycznych i terminalu w Odessie, a w koncesji portu Czarnomorsk widzą potencjał zarówno Maersk, jak i HHLA. Jak podkreślają eksperci, atutem tego terminalu jest dobre połączenie kolejowe z zachodnią Ukrainą i logistycznymi centrami w Europie. Choć wojna wciąż hamuje rozwój, otwarcie koncesji może stać się sygnałem dla światowych graczy, że rynek kontenerowy nad Dnieprem zaczyna się odradzać.