Zdjęcie: Flickr
31-07-2026 09:22
Przejście od rutynowej kontroli nieba do stałej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej skutkuje kolejną rotacją wojsk na wschodniej granicy Sojuszu. Zmiany te są konsekwencją uruchomionej w ubiegłym roku operacji Eastern Sentry i obejmują przeciwdziałanie pociskom balistycznym, manewrującym oraz dronom. Do baz na Litwie, w Estonii i Rumunii trafiają właśnie myśliwce oraz jednostki specjalistyczne z Włoch, Hiszpanii i Turcji.
W rejon Bałtyku po dwudziestu latach przerwy powracają siły tureckie. Zamiast Szawli na Litwie, gdzie stacjonowały poprzednio, pięć samolotów F-16 i osiemdziesięciu żołnierzy obsadzi bazę Ämari w Estonii, luzując kontyngent z Portugalii obecny tam od marca bieżącego roku. Z kolei w Szawlach ponad stu włoskich żołnierzy i cztery myśliwce Eurofighter Typhoon przejmą zadania od sił francuskich, które od marca 2026 roku działały wspólnie z lotnictwem rumuńskim.
Znaczące siły Hiszpania skieruje do bazy Mihail Kogălniceanu w Rumunii. W jej skład wejdzie siedem myśliwców F-18, dwustu żołnierzy, latająca cysterna A400M oraz trzy śmigłowce NH-90 dedykowane zwalczaniu dronów. Połączenie samolotów przechwytujących, naziemnych i morskich wyrzutni rakietowych oraz systemów antydronowych ma utworzyć wielowarstwową ochronę przed każdym typem zagrożenia.