Zdjęcie: Pixabay
27-08-2025 13:47
Republikański Teatr Białoruskiej Dramaturgii, jeden z ostatnich teatrów białoruskojęzycznych na Białorusi, zapowiedział wprowadzenie przedstawień w języku rosyjskim, co oznacza istotną zmianę w jego dotychczasowej polityce językowej. I jest to kolejne potwierdzenie nasilenia polityki rusyfikacji kraju.
Jak podaje opozycyjny portal "Zerkalo", dyrektorka teatru, Swietłana Naumenko, wskazała, że projekt „RTBD w poniedziałki” ma pozwolić na realizację rosyjskiej klasyki w oryginale, a także nowoczesnych dzieł młodych autorów, w tym pisarzy rosyjskich. Według niej rosyjska klasyka stanowi „kulturalną przestrzeń, w którą zawsze chce się zanurzyć” i może przynieść korzyści zarówno dla rozwoju zespołu, jak i współpracy międzynarodowej.
Decyzja o wprowadzeniu rosyjskiego repertuaru budzi kontrowersje, ponieważ RTBD był jednym z czterech białoruskich teatrów, które działały wyłącznie w języku narodowym, obok Teatru im. Janki Kupały, Kolasowskiego i teatru „Lalka” w Witebsku. Nowa polityka repertuarowa obejmuje również współpracę z rosyjskim reżyserem Jurijem Pachomowem nad adaptacją książki „Chłopięce opowieści” Zachara Prilepina, co ma przyciągnąć uwagę publiczności rosyjskiej podczas planowanych tras koncertowych. Sam Prilepin, pisarz i były deputowany rosyjskiej Dumy, jest postacią kontrowersyjną z uwagi na udział w konfliktach zbrojnych i sankcje zachodnie.
Zmiany w repertuarze zbiegną się z głęboką przebudową zespołu artystycznego. Od 2020 roku teatr stracił niemal połowę aktorów, a ostatnie masowe odejścia w listopadzie 2024 roku dotknęły m.in. Maksima Braginca, Dmitrija Dawidowicza i Artioma Kurienia. Po ich odejściu zdjęto z afisza kilka spektakli, które już nigdy nie zostały wznowione. Obecnie znaczną część zespołu stanowią młodzi aktorzy, którzy dołączyli w ostatnich latach, a Swiatłana Naumenko objęła stanowisko dyrektora tuż przed falą zwolnień. Nowa strategia teatru, obejmująca zarówno klasykę rosyjską, jak i współczesnych autorów, w tym przedstawicieli młodego pokolenia, wiąże się z ryzykiem utraty unikalnej specyfiki teatru działającego dotąd wyłącznie w języku białoruskim.